W odpowiedzi na pytanie DGP Ministerstwo Finansów wykluczyło jednak ustępstwa. Jeśli więc faktycznie do nich nie dojdzie, to płyn do e-papierosów, podobnie jak wyroby nowatorskie, będą obłożone akcyzą od lipca br.

Resort finansów przypomniał, że przedsiębiorcy mieli 18 miesięcy na przygotowania. „Taka perspektywa czasowa wydaje się być wystarczającym horyzontem czasowym dla zaplanowania przez podmioty poszczególnych etapów przygotowania się do opodatkowania akcyzą tych wyrobów i ich wdrożenia” – czytamy w odpowiedzi przesłanej do naszej redakcji.

MF dodaje, że już 14 podmiotów złożyło do urzędów skarbowych wnioski o wydanie zezwolenia na produkcję sprzedawcy płynu do e-papierosów oraz tytoniowych wyrobów nowatorskich (stan na 16 kwietnia 2020 r.). To – zdaniem resortu – wskazuje, „że podmioty rozpoczęły już procedurę konieczną do produkcji ww. wyrobów w składzie podatkowym od 1 lipca 2020 r.”. A urzędy zajmują się już obsługą wniosków.

Zabójczy koronawirus

Problemy gospodarcze spowodowane pandemią koronawirusa skłoniły jednak stowarzyszenie Vaping Association Polska do złożenia apelu o kolejne odroczenie wejścia w życie akcyzy na płyn do e-papierosów (do końca 2021 r.) lub znaczące obniżenie stawki daniny (do poziomu 0,05–0,1 zł od mililitra płynu).

W liście skierowanym w marcu do minister rozwoju Jadwigi Emilewicz (obecnie także wicepremier) stowarzyszenie zwróciło uwagę na problemy z dostawami podstawowych surowców i półproduktów, wyższe koszty transportu międzynarodowego oraz spadek liczby zamówień zagranicznych.

W konsekwencji małe i średnie przedsiębiorstwa, które zajmują się produkcją płynu do e-papierosów, nie będą w stanie wypełnić swoich obowiązków – wynika z listu.

Podobnego zdania jest doradca podatkowy Jacek Arciszewski. Jego zdaniem przy obecnym stanie gospodarki wysokie opodatkowanie płynu do e-papierosów (gdy brak jest takiej daniny u sąsiadów Polski) może doprowadzić do upadku przedsiębiorstw albo ich przeprowadzki za granicę.

– Tam też zakupy będą realizować klienci – uważa ekspert. Podkreśla, że podatek akcyzowy nie jest jedynym obciążeniem, ponieważ producenci płynu muszą zapłacić 5 zł za banderole legalizacyjne na swoje wyroby. Dla porównania firmy zajmujące się wytwarzaniem wyrobów nowatorskich płacą 2 zł, a firmy obracające tradycyjnymi papierosami tylko 1,3 zł – zauważa ekspert.

Długie oczekiwanie

Przypomnijmy, że zarówno płyn do papierosów elektronicznych, jak i wyroby nowatorskie (np. podgrzewany tytoń) zostały objęte akcyzą na mocy nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym z 12 grudnia 2017 r. (Dz.U. z 2018 r. poz. 137). Do końca 2018 r. przedsiębiorcy mieli jednak nie płacić daniny (obowiązywała stawka zerowa). W tym okresie mieli jedynie składać deklaracje „zerowe”, które pozwoliłyby resortowi finansów lepiej poznać rynek. Przedsiębiorcy od początku podkreślali, że podatek będzie zbyt wysoki (50 gr od mililitra płynu do e-papierosów), a w konsekwencji koszty produkcji znacząco wzrosną i klienci będą wracać do tradycyjnych wyrobów tytoniowych. Przekonywali też, że dostali zbyt mało czasu na przygotowania do założenia składów podatkowych i wypełnianie innych formalności akcyzowych. Apele poskutowały i termin obowiązywania zerowej stawki akcyzy został wydłużony do 30 czerwca 2020 r.

Od początku 2020 r. podwyższono stawkę akcyzy, którą przedsiębiorcy zapłacą od lipca br. (z 50 gr do 55 gr na mililitr płynu do e-papierosów). Droższe okażą się też wyroby nowatorskie, gdzie stawka wzrosła ze 141,29 zł do 155,79 zł za każdy kilogram i z 31,41 proc. do 32,05 proc. średniej ważonej detalicznej ceny sprzedaży tytoniu do palenia.