Faktura, również ta uproszczona, musi mieć numer. Nie wystarczy numer paragonu fiskalnego. Tylko część sklepów to stosuje. Kłopot mogą mieć nabywcy.
– Nie zawsze paragon z NIP nabywcy, wystawiony na kwotę do 450 zł, będzie mógł zostać uznany za fakturę – przestrzega dr Jowita Pustuł, doradca podatkowy, radca prawny z J.Pustuł i Współpracownicy Doradztwo podatkowo-prawne.
Wskazuje na obowiązek nadawania odrębnej numeracji.

To faktura uproszczona

Reklama
Przypomnijmy, że od 1 stycznia br. przedsiębiorcy mogą wymienić paragony na faktury dające prawo do odliczenia VAT, tylko jeżeli na paragonie jest podany NIP kupującego.
Nie ma obowiązku wymiany na fakturę, jeżeli taki paragon z NIP nabywcy jest wystawiony na kwotę do 450 zł. Sam w sobie jest on fakturą uproszczoną – zapewnia Ministerstwo Finansów.

Reklama
W odpowiedzi na pytanie DGP, którą opublikowaliśmy w grudniu 2019 r. (DGP nr 244/2019), Ministerstwo Finansów wyjaśniło: „Zatem w sytuacji, gdy np. pracownik firmy w styczniu kupi paliwo do samochodu służbowego za 300 zł i poda na stacji nr NIP, to wówczas otrzyma paragon fiskalny, który – o ile zawiera numer NIP nabywcy – będzie stanowił fakturę uproszczoną. Do takiego paragonu, uznanego za fakturę uproszczoną, nie będzie już konieczności wystawienia dodatkowej”.

Nie wystarczy NIP nabywcy

Jowita Pustuł zwraca jednak uwagę, że to nie wystarczy. Z art. 106e ust. 1 pkt 2 ustawy o VAT wynika, że na fakturze musi być m.in. „kolejny numer nadany w ramach jednej lub więcej serii, który w sposób jednoznaczny identyfikuje fakturę”.
Przepis ten dotyczy również faktur uproszczonych, czyli takich, na których kwota należności ogółem nie przekracza 450 zł albo 100 euro.
Takie faktury uproszczone zawierają mniej danych, co wynika z art. 106e ust. 5 pkt 3 ustawy o VAT. Jednak numer faktury jest niezbędny.
I tu zaczyna się problem, bo na wielu paragonach z NIP kupującego nie ma numeru, który mógłby być uznany za numer faktury. Jest jedynie numer samego paragonu, zgodnie z obowiązkiem wynikającym z rozporządzenia ministra finansów z 29 kwietnia 2019 r. w sprawie kas rejestrujących (Dz.U. poz. 816). Zgodnie z par. 25 ust. 1 pkt 15 na paragonie musi być kolejny numer paragonu fiskalnego, a z pkt 17 wynika obowiązek umieszczenia NIP nabywcy na jego żądanie.
– Kłopot w tym, że numer paragonu nie jest numerem faktury – mówi Jowita Pustuł.

Jak jest w praktyce

Praktyka bywa różna. Niektóre sklepy umieszczają numer faktury na paragonach wystawionych do kwoty 450 zł, z podanym NIP nabywcy. Jak już wcześniej informowaliśmy, jedna z sieciówek wystawia paragony fiskalne z NIP nabywcy, na których na dole zamieszczana jest informacja (numery są przykładowe):
Numer transakcji: 450
Faktura uproszczona: 35522/20200108/111/450
Inne jednak tego nie robią. Zamieszczają tylko wzmiankę, że: „Niniejszy paragon stanowi fakturę uproszczoną w rozumieniu ustawy o VAT”.
Zdaniem Jowity Pustuł, to zdecydowanie za mało.
- Jeżeli na paragonie nie zostanie zamieszczony numer faktury, to paragon nie będzie fakturą uproszczoną i to nawet gdy sprzedawca wpisze na nim NIP nabywcy – mówi ekspertka. Podkreśla, że musi to być numer, który identyfikuje dokument jako fakturę. Nie numer wydruku, numer pracownika itp., bo i takie numery się pojawiają.

Musi być kolejny

– Istotne jest też to, że w art. 106e ust. 1 pkt 1 ustawy VAT mowa jest o obowiązku zamieszczania na fakturach „kolejnych” numerów. Numer kolejny to taki, który jest większy o jeden w stosunku do poprzedniego – tłumaczy Jowita Pustuł, nawiązując do orzecznictwa.
W jej ocenie za faktury uproszczone mogą być więc uznane paragony dokumentujące zakupy do 450 zł zawierające:
  • NIP nabywcy i
  • odpowiedni numer identyfikujący taki dokument jako fakturę.

Problem ma nabywca

Co jeśli na paragonie do 450 zł nie ma numeru faktury?
– To zwykły paragon, tyle że z NIP nabywcy. Nie może być on jednak uznany za fakturę. A to oznacza, że nie uprawnia on kupującego do odliczenia VAT naliczonego przy zakupie – mówi Jowita Pustuł.
Dodaje, że to kolejny argument za wydawaniem od razu faktur, a nie paragonów, przedsiębiorcom robiącym drobne zakupy (do 450 zł).
– Klient powinien od razu prosić sprzedawcę o fakturę, a sprzedawca nie może mu odmówić – wyjaśnia ekspertka.