statystyki

Fiskus ma haka na sezonowców, którzy są na karcie podatkowej

autor: Patrycja Dudek09.12.2019, 07:39; Aktualizacja: 09.12.2019, 09:19
Karta podatkowa to jedna z najprostszych form rozliczania podatku dochodowego w ramach firmy. Przedsiębiorca, który z niej korzysta, nie musi prowadzić księgowości, a podatek, który płaci, jest stosunkowo niski i niezależny od wysokości dochodów. Daninę ustala bowiem z góry naczelnik urzędu skarbowego.

Karta podatkowa to jedna z najprostszych form rozliczania podatku dochodowego w ramach firmy. Przedsiębiorca, który z niej korzysta, nie musi prowadzić księgowości, a podatek, który płaci, jest stosunkowo niski i niezależny od wysokości dochodów. Daninę ustala bowiem z góry naczelnik urzędu skarbowego.źródło: ShutterStock

Fatalnie zredagowany przepis powoduje, że osoby, które chcą zrobić sobie przerwę w działalności gospodarczej, wpadają w pułapkę opodatkowania.

Karta podatkowa to jedna z najprostszych form rozliczania podatku dochodowego w ramach firmy. Przedsiębiorca, który z niej korzysta, nie musi prowadzić księgowości, a podatek, który płaci, jest stosunkowo niski i niezależny od wysokości dochodów. Daninę ustala bowiem z góry naczelnik urzędu skarbowego. Kieruje się przy tym rodzajem działalności, liczbą zatrudnionych pracowników oraz liczbą mieszkańców w danej miejscowości. Karta podatkowa jest opłacalna dla tych, którzy prowadzą działalność na małą skalę. Przepisy, które ją regulują, powinny być więc możliwie klarowne. Niestety okazuje się, że w tej formie opodatkowania kryje się pułapka, która mogłaby zwieść nawet doświadczonych ekspertów.

Kruczek prawny

Chodzi o art. 34 ust. 1 ustawy z 20 listopada 1998 r. o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 43; ost.zm. Dz.U. z 2019 r. poz. 2200). Przepis ten pozwala, by osoba, która rozlicza się za pomocą karty podatkowej, zrobiła sobie przerwę w działalności.

Na pierwszy rzut oka sprawa jest banalnie prosta. Podatku – za okres przerwy – płacić nie trzeba, pod warunkiem że zgłosi się ją urzędowi skarbowemu we właściwym terminie. Sęk w tym, że przepis zredagowano tak, że niewielu podatników wie, jak to prawidłowo zrobić. Samo zawieszenie firmy nie jest jeszcze takie straszne. Przepis mówi bowiem, że podatnik musi zawiadomić o przerwie najpóźniej w dniu jej rozpoczęcia. Jeśli więc np. dentysta opodatkowany kartą jedzie na stypendium do USA i boruje ostatniego zęba 10 września, to musi zawiadomić o tym fiskusa najpóźniej 11 września, ale może też to zrobić wcześniej, np. 10 września. Równocześnie z zawiadomieniem o przerwie może też złożyć zawiadomienie o wznowieniu działalności. Jeśli zrobi to od razu, to problemu nie ma.


Pozostało jeszcze 75% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane