statystyki

Rząd może się przeliczyć co do zysków z nowego podatku [DEBATA]

autor: Patrycja Otto29.10.2019, 10:03; Aktualizacja: 29.10.2019, 12:56
Przy okazji planowanej podwyżki akcyzy na alkohol rozgorzała dyskusja o tym, czy przy okazji nie warto wprowadzić nowego sposobu jej naliczania, a także ujednolicić zasady reklamy dla napojów alkoholowych. Branża jest mocno podzielona. DGP postanowił skonfrontować opinie w tej sprawie.

Przy okazji planowanej podwyżki akcyzy na alkohol rozgorzała dyskusja o tym, czy przy okazji nie warto wprowadzić nowego sposobu jej naliczania, a także ujednolicić zasady reklamy dla napojów alkoholowych. Branża jest mocno podzielona. DGP postanowił skonfrontować opinie w tej sprawie.źródło: ShutterStock

Przy okazji planowanej podwyżki akcyzy na alkohol rozgorzała dyskusja o tym, czy przy okazji nie warto wprowadzić nowego sposobu jej naliczania, a także ujednolicić zasady reklamy dla napojów alkoholowych. Branża jest mocno podzielona. DGP postanowił skonfrontować opinie w tej sprawie.

Wieloletni Plan Finansowy Państwa zakłada wzrost akcyzy na alkohol, a tym samym wzrost wpływów do budżetu z tego powodu. Jakie mogą być faktyczne konsekwencje podwyżki podatku?

Witold Włodarczyk: W przypadku branży spirytusowej – w przeciwieństwie do innych kategorii branży alkoholowej – jedną z głównych konsekwencji podwyżki akcyzy jest wzrost szarej strefy. Mówiąc kolokwialnie – w dniu ogłoszenia podwyżki akcyzy na wyroby spirytusowe przestępczość gospodarcza otwiera szampana. Ostatnia, bardzo duża – bo aż o 15 proc. – podwyżka akcyzy na wyroby spirytusowe wprowadzona w 2014 r. spowodowała spadek wpływów akcyzowych z tytułu tego rodzaju alkoholu w roku następującym po podwyżce. Przestrzegałbym zatem przed takim „liniowym” patrzeniem na to zagadnienie typu: 3 proc. wzrostu akcyzy – 3 proc. wzrostu wpływów.

Marcin Flak: Podwyżka akcyzy na napoje alkoholowe może się wiązać z ryzykiem wzrostu popytu na alkohol pochodzący z nielegalnych źródeł. Wyższa stawka akcyzy będzie się przecież przekładać na wzrost cen detalicznych. W konsekwencji, mimo zwiększenia stawek na napoje alkoholowe, wpływy z podatku akcyzowego mogą być nawet niższe, a spadek obrotu skutkować będzie też niższymi przychodami z podatku VAT oraz dochodowego. Zwiększanie obciążeń akcyzowych powinno być więc wprowadzane w sposób rozważny, po analizie wpływu podwyżki akcyzy na funkcjonowanie rynku, w tym ewentualne zwiększenie sprzedaży napojów zawierających alkohol nielegalnego pochodzenia.

Bartłomiej Morzycki: Piwo jest bardzo wrażliwe na cenę, co oznacza, że nawet niewielka podwyżka akcyzy może mieć negatywny wpływ na wielkość sprzedaży, a co za tym idzie –wpływy do budżetu mogą być w rzeczywistości mniejsze niż zakładane. Na pewno gwałtowna, duża podwyżka miałaby poważne skutki nie tylko dla sektora piwowarskiego, lecz także dla wszystkich sektorów powiązanych. Oznaczałaby utratę miejsc pracy oraz innych wpływów podatkowych, m.in. z tytułu VAT i podatków dochodowych. Polityka akcyzowa powinna także uwzględniać poziom opodatkowania w krajach ościennych UE. Polska jest trzecim płatnikiem akcyzy w UE, większym niż np. Włochy czy Niemcy, a więc dużo większe gospodarki. Obecnie stawka akcyzy na piwo w Polsce jest ok. 2,5 razy wyższa niż w Niemczech, o ok. 50 proc. wyższa niż w Czechach i o 28 proc. wyższa niż na Słowacji. Znaczące podnoszenie akcyzy uczyniłoby polskie piwo mniej konkurencyjnym w stosunku do wymienionych krajów. W efekcie część zakupów mogłaby przenieść się za granicę.

Skutki istotnej podwyżki akcyzy na piwo można przewidzieć, analizując podwyżkę tego podatku w 2009 r. o 13,6 proc. W efekcie wolumen sprzedaży spadł o ponad 4,1 proc., w ciągu dwóch lat ubyło ponad 24 proc. miejsc pracy, a do budżetu wpłynęło jedynie 47 proc. zakładanych środków. Przemysł piwowarski potrzebował wówczas trzech lat na podniesienie się ze spowolnienia.

Branża piwowarska jest przygotowana na zapowiedzianą przez rząd podwyżkę akcyzy o 3 proc. od 2020 r., równą dla wszystkich rodzajów alkoholu. Została ona wpisana do Wieloletniego Planu Finansowego Państwa uchwalonego przez Radę Ministrów w kwietniu 2019 r. oraz do projektu budżetu państwa na 2020 r. przyjętego przez Radę Ministrów we wrześniu 2019 r. W publicznych wypowiedziach prezesa Rady Ministrów padły zapewnienia o braku planów podwyżki na piwo, podobne stanowisko oficjalnie prezentuje też Ministerstwo Finansów. Wszelkie inne niż zaplanowane i zapowiedziane zmiany wysokości akcyzy byłyby zaskoczeniem, a nieprzewidywalność warunków prowadzenia działalności i brak czasu na dostosowanie się do takich zmian dodatkowo negatywnie wpłynęłyby na skutki ewentualnej podwyżki.


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane