statystyki

Jak firma budowlana ma się przygotować na obowiązkowy split payment

autor: Radosław Kowalski19.10.2019, 07:30
Split payment w formule obligatoryjnej to nowość w polskim systemie VAT, a w tym wydaniu także ewenement na skalę Unii Europejskiej.

Split payment w formule obligatoryjnej to nowość w polskim systemie VAT, a w tym wydaniu także ewenement na skalę Unii Europejskiej.źródło: ShutterStock

Split payment w formule obligatoryjnej to nowość w polskim systemie VAT, a w tym wydaniu także ewenement na skalę Unii Europejskiej. Oczywiście polscy podatnicy mają pewne doświadczenie z podzieloną płatnością, lecz ta była dobrowolna, nieobarczona sankcjami. Podobnie jak wówczas, gdy wchodziły w życie przepisy dotyczące fakultatywnej podzielonej płatności, część podatników obawia się o swoją płynność finansową.

Wysiadając z samochodu na firmowym parkingu, Jakub usłyszał odgłos dostarczonego SMS-a. Zaintrygowany tym, kto przesyła mu wiadomość w poniedziałek przed ósmą rano, musiał sięgnąć do teczki. Jakub, człowiek ewidentnie o osobowości sowy, cierpiał katusze, gdy musiał – tak jak tego dnia – pojawić się w poniedziałek w swoim biurze przed dziewiątą. Tym razem przyjechał na ósmą, przebijając się przez poniedziałkowe poranne warszawskie korki na spotkanie z jednym ze swoich najstarszych klientów, który – jak to nie raz i nie dwa żartował Jakub – nie miał czasu na sen, bo bez przerwy myślał, gdzie tu jeszcze postawić nowe osiedle, wkurzając przy tym maksymalnie lokalną społeczność. Ze Sławkiem Skąpskim – bo tak nazywa się ów przedstawiciel mazowieckiej deweloperki – Jakub znał się od lat, byli dobrymi kolegami, zanim jeszcze Jakub zaczął mu doradzać w sprawach podatkowych. Jak to panowie czasami żartowali, męska przyjaźń jest lepsza niż małżeństwo, bo jak małżonkowie razem pracują, to często kończy się to rozwodem, a w ich przypadku nie występowały nawet ciche dni, chociaż nieraz ostro się ścięli w dyskusjach o podatkach. Jakub wygrzebał w końcu telefon z teczki, by przeczytać informację od asystentki Doroty, że goście umówieni na godzinę ósmą piętnaście już czekają. „Można się było tego spodziewać, że nie będę mógł dospać w biurze” – pomyślał.

Po kilku minutach Jakub wszedł do kancelarii i zastał sytuację, jakiej się spodziewał. Sławek, popijając kawę, rozmawiał z Dorotą, a jego asystent prawny siedział z nosem w smartfonie i coś tam oglądał.

– No dobrze – bez przywitania zawołał od drzwi Jakub. – Jak już mnie tu ściągnęliście w środku nocy, to zapraszam do mnie do biura. Sławku, daj pracować pani Dorocie, a ty młody wyloguj się z fejsa i chodźcie, bo zegar ruszył – ponaglił Jakub i wskazał drzwi, widząc, że goście niewiele sobie robili z jego wejścia i pozostali przy dotychczasowych zajęciach. – Dzień dobry, pani Doroto – skinął głową na przywitanie asystentki.

– Widzi pani – Sławek zwrócił się z udawanym oburzeniem do swojej rozmówczyni – człowiek tyle lat opłaca te jego zawyżone faktury i za grosz szacunku. Jak będzie pani odchodziła z tej marnej kancelaryjki, to proszę mi dać znać, a od razu wypisuję się od niego.

– Od dawna obiecujesz, że sobie pójdziesz i jakoś nie chcesz mnie od siebie uwolnić – zaśmiał się Jakub, po czym przybił piątkę ze Sławkiem i konwencjonalnie, przez podanie ręki, przywitał jego asystenta, który zdążył już schować do kieszeni telefon.

Po wejściu do gabinetu Sławek opowiedział, co go sprowadza do doradcy podatkowego. Chodziło o obowiązkową podzieloną płatność, która wchodzi w życie z początkiem listopada, i konieczność przygotowania się do jej wdrożenia. Przed weekendem biznesmen był na spotkaniu jednej z organizacji przedsiębiorców, której jest członkiem, i jeden z paneli został poświęcony właśnie split paymentowi. Osoba prezentująca zagadnienie poważnie nastraszyła wszystkich obecnych, stąd właśnie Skąpski postanowił niezwłocznie spotkać się ze swoim zaufanym doradcą podatkowym, z którym od lat się przyjaźni i współpracuje. ©℗

Etap I Ustalenie, w jakim stopniu split payment będzie dotyczyć firmy

– I tak to drogi przyjacielu wygląda sytuacja polskiego biznesmena, jak nie biała lista, to jakiś split payment. Gdyby nie to, że działam głównie w nieruchomościach, to tym razem chyba naprawdę uciekłbym do Czech czy na Słowację. Do rodziny blisko, a przynajmniej człowieka tak nie gnębią podatkami jak u nas – biznesmen zakończył swoją opowieść o tym, co go sprowadza do doradcy.

– Spokojnie, jeszcze się nie pakuj i nie szukaj domu pod Pragą czy Bratysławą – zaśmiał się Jakub. – Przecież wiesz, że co nie zabije, to wzmocni. Istotnie, przepisy są bardzo kiepsko napisane, ale nie każdego dotkną w jednakowy sposób. Tym razem nie chodzi o opodatkowanie, a o sposób płacenia za niektóre towary i usługi...

– No tak, ale podobno właśnie najdotkliwiej odczuje to budowlanka… – wtrącił się młody prawnik i ton jego wypowiedzi sugerował, że zaraz zacznie swoją tyradę, których ani jego szef, ani doradca nie lubili.


Pozostało 83% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • Polonista (2019-10-20 08:06) Zgłoś naruszenie 70

    To jest artykuł prasowy czy Bolesław Prus i jego "Lalka"?

    Odpowiedz
  • księgowy (2019-10-22 08:29) Zgłoś naruszenie 30

    To bajka niedoświadczonego w biznesie, to żaden problem, jak będą dozwolone płatności za zus i podatki. Prowadzę biznes 25 lat , to fakt że są utrudnienia i to nie małe ale..... np. biała lista, nie wchodząc rządzącym ...nadal jest to dziki kapitalizm, np. paliwa itp, strachy na lachy ....

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane