Są obarczani odpowiedzialnością za zaległości podatkowe firmy, nawet wtedy, gdy za ich czasów nie miała ona żadnych kłopotów z urzędem skarbowym, bo te pojawiły się dopiero w wyniku przeprowadzonej po latach kontroli. Byli członkowie zarządu i prezesi, od których fiskus żąda podatku, bronią się przed nim na wszelkie sposoby. A sprawy trafiają w ostateczności do sądów administracyjnych.

To, że problem narasta, potwierdzają statystyki. W bazie orzeczeń NSA można znaleźć już ponad 4 tys. rekordów dotyczących odpowiedzialności byłych członków zarządu za zaległości podatkowe spółek. I to nie tylko w VAT – choć akurat ten podatek pojawia się najczęściej. Od stycznia do końca września 2019 r. sądy zajmowały się odpowiedzialnością byłych członków zarządu aż 270 razy. W całym 2018 r. spraw było mniej, bo przez cały rok zapadły 263 orzeczenia.