Kiedy rozmawiamy o split paymencie z przedsiębiorcami, często spotykamy się z reakcją, że ten mechanizm ich nie dotyczy, bo nie handlują towarami wymienionymi w załączniku nr 15 do ustawy o VAT. Nic bardziej mylnego. W obligatoryjnym modelu podzielonej płatności (MPP) zarówno obowiązki, jak i powiązane z nimi sankcje dotyczą i sprzedawców, i nabywców.

– Pamiętajmy, że to na nabywcy ciąży obowiązek dokonania płatności w formie split paymentu. Tym samym to on jest zobligowany do sprawdzenia, czy płatność za daną fakturę uruchomić w trybie standardowym, czy też w split paymencie – tłumaczy Maciej Dybaś, doradca podatkowy w Crido. Jeśli nabywca nie przeprowadzi odpowiedniej analizy i wykona przelew z pominięciem MPP, to będzie narażony na sankcje zarówno w VAT (30 proc. kwoty podatku wskazanego na fakturze), jak i w podatkach dochodowych (brak możliwości zaliczenia do kosztów płatności w części, w jakiej powinna być ona zrealizowana w split paymencie). – Można więc bez specjalnej przesady powiedzieć, że split payment dotyczy każdego podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą – stwierdza Dybaś.

problem 1: wątpliwości co do limitu

W trzech kluczowych przepisach ustawy z 9 sierpnia 2019 r. nowelizującej ustawę o VAT (Dz.U. poz. 1751) – tych, które dotyczą obowiązkowego split paymentu (art. 106e pkt 18a, art. 108a ust. 1a) oraz solidarnej odpowiedzialności za VAT (art. 105a ust. 3 pkt 5) – pojawia się odesłanie do kwoty, „o której mowa w art. 19 pkt 2 ustawy z 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców”. Tymczasem w prawie przedsiębiorców jest mowa o:

  • kwocie 15 tys. zł oraz
  • wartości transakcji przekraczającej 15 tys. zł lub równowartość tej kwoty.

Zdaniem części ekspertów (np. Tomasza Michalika, doradcy podatkowego, partnera w MDDP, Marka Kwietko-Bębnowskiego, czy Andrzeja Nikończyka, doradcy podatkowego, partnera w KNDP) takie zapisy nowelizacji oznaczają jedno – obowiązkowy split payment trzeba będzie stosować wyłącznie do faktur, na których kwota brutto wyniesie dokładnie 15 tys. zł, a nie gdy przekroczy tę kwotę.

Ministerstwo Finansów nie zgadza się z tą interpretacją. W odpowiedzi na pytania DGP dwukrotnie potwierdziło nam, że obowiązkowy split payment trzeba będzie stosować, gdy kwota brutto na fakturze przekroczy 15 tys. zł. „Ustawa – Prawo przedsiębiorców, a wcześniej ustawa o swobodzie działalności gospodarczej, określając warunek dokonywania obrotu bezgotówkowego, wskazuje na przekroczenie kwoty 15 tys. zł lub jej równowartość – nigdy nie powstała wątpliwość, że transakcji bezgotówkowych dokonuje się dopiero po przekroczeniu tej wartości. Przepis wprowadzający obowiązkowy mechanizm podzielonej płatności określa, że podatnicy są obowiązani zastosować mechanizm podzielonej płatności w przypadku, gdy kwota należności na fakturze stanowi kwotę, o której mowa w art. 19 ust. 2 ustawy – Prawo przedsiębiorców, a więc: stanowi kwotę, która przekracza 15 tys. zł lub równowartość tej kwoty. W opinii MF nowelizowany przepis nie budzi wątpliwości” – czytamy w odpowiedzi, którą dostała redakcja.

Do której zatem wykładni powinni się zastosować podatnicy: ekspertów czy MF? – Chcąc uniknąć sporu z fiskusem, lepiej stosować obowiązkowy split payment do wszystkich transakcji przekraczających 15 tys. zł – radzi Andrzej Nikończyk. Otwarte pozostaje jednak pytanie, czy sądy przyznają rację takiemu sposobowi interpretacji. Niewątpliwie celem zmian było objęcie split paymentem faktur na kwoty brutto przekraczające 15 tys. zł. Brzmienie przepisów jest jednak takie, jakie jest. I zdaniem Andrzeja Nikończyka przepisy te powinny być interpretowane ściśle, zgodnie z ich brzmieniem. Dla Tomasza Michalika ta nowelizacja też nie pozostawia pola do interpretacji.

Uwaga! Mimo wątpliwości interpretacyjnych w dalszej części tekstu przyjmujemy – zgodnie ze stanowiskiem MF – że obowiązkowy split payment będzie dotyczył faktur opiewających na kwoty przekraczające 15 tys. zł.

problem 2: obowiązek nawet wtedy, gdy towar za 1 zł

Wątpliwości nabywców towarów lub usług wrażliwych (z załącznika nr 15 do ustawy o VAT) mogą dotyczyć również tego, czy powinni opłacać faktury oznaczone słowami „mechanizm podzielonej płatności” w całości, czy też jedynie poszczególne pozycje z nich – te które dotyczą towarów lub usług z załącznika nr 15 do ustawy o VAT.

Przepisy i uzasadnienie projektu są jasne: obowiązek stosowania split paymentu dotyczy wyłącznie towarów lub usług z załącznika nr 15 do ustawy o VAT. Jednocześnie musi być spełniony drugi warunek, a więc kwota brutto na fakturze musi przekraczać 15 tys. zł.

Innymi słowy, jeśli faktura na kwotę ogółem przekraczającą 15 tys. zł będzie dotyczyła m.in. nabycia smartfona za 500 zł (jedna z wielu pozycji na fakturze), to sprzedawca będzie musiał oznaczyć ją słowami „mechanizm podzielonej płatności”, nawet gdyby wartość pozostałych towarów, nieobjętych tych mechanizmem, była dużo wyższa. Nabywca jednak, który dostanie taką fakturę, będzie musiał zapłacić w podzielonej płatności jedynie za towar „wrażliwy”, czyli za smartfona. Obowiązek zapłaty w split paymencie będzie dotyczył jedynie 500 zł. Nabywca należność za pozostałe zakupy objęte tą samą fakturą będzie mógł przelać na zwykły rachunek sprzedawcy lub również w split paymencie, tyle że już na zasadzie dobrowolności.

Takie rozumienie przepisów potwierdziło też Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na pytania DGP. W praktyce oznacza to, że nabywcy będą mieli dwie opcje:

  • sprawdzać, które pozycje na fakturze muszą zapłacić w split paymencie, a których nie, i jedną fakturę opłacać dwoma przelewami (jednym w split paymencie za towar wrażliwy – np. smarfon, a drugim za pozostałą część faktury);
  • opłacać z wygody całą fakturę w modelu podzielonej płatności.

Pełną treść artykułu przeczytasz w dzisiejszym wydaniu Tygodnika Gazety Prawnej >>>>>>>>

Osłabnie wpływ programu 500+ na konsumpcję Polaków