Jeśli w ciągu dwóch najbliższych miesięcy Polska nie zmieni obecnych przepisów o akcyzie od alkoholu wykorzystywanego w produktach leczniczych, to Komisja Europejska złoży skargę do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Na razie Komisji przekazała Polsce uzasadnioną opinię. Wynika z niej, że importerzy alkoholu wykorzystywanego w produktach leczniczych powinni mieć prawo do zwolnienia z podatku niezależnie od tego, czy spełniają dodatkowe warunki, o których mowa w art. 32 ust. 4 pkt 3 lit. b i art. 32 ust. 5 ustawy o podatku akcyzowym (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 864 ze zm.). Wymagają one, aby obrót importowanym trunkiem odbywał się w procedurze zawieszenia poboru akcyzy (np. pomiędzy składami podatkowymi), co pozwala sprawować nadzór nad takim alkoholem przez Krajową Administrację Skarbową.
Według KE polskie przepisy są w tym zakresie zbyt restrykcyjne w porównaniu z art. 27 ust. 1 lit. e unijnej dyrektywy 92/83 (tzw. dyrektywa alkoholowa). Z przepisu unijnego wynika, że państwa członkowskie powinny zwolnić alkohol wykorzystywany do produkcji lekarstwa „na warunkach, które zostaną przez nie określone w celu zagwarantowania prawidłowego i uczciwego stosowania takich zwolnień oraz zapobiegania wszelkim ewentualnym wypadkom uchylania się, omijania lub naruszania tych przepisów”.
Reklama
KE rekomenduje wprowadzenie przepisów, zgodnie z którymi fiskus zwracałby zapłaconą już akcyzę importerom alkoholu niespełniającym obecnych warunków.
Opinia KE to drugi etap postępowania w sprawie potencjalnego naruszenia przepisów unijnych. Ewentualna porażka Polski przed TSUE (trzeci etap) oznaczałaby obowiązek zmiany przepisów pod groźbą wysokich sankcji finansowych.