Z profesjonalnym obrotem nieruchomościami mamy do czynienia wtedy, gdy pieniądze ze sprzedaży jednych działek są przeznaczane na zakup kolejnych – orzekł NSA.
Chodziło o definicję działalności gospodarczej na gruncie ustawy o PIT (art. 5a pkt 6 lit.a). Sprawa dotyczyła małżonków, którzy sprzedali działki nabyte od Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa. Zrobili to po upływie pięciu lat od ich nabycia. Uważali, że pozbawili się w ten sposób majątku prywatnego i że w związku z tym nie muszą płacić PIT.
Naczelnik urzędu skarbowego, a za nim dyrektor Izby Skarbowej w Olsztynie uznali jednak, że były to przychody z pozarolniczej działalności gospodarczej w zakresie obrotu nieruchomościami (art. 10 ust. 1 pkt 3 ustawy o PIT) i że małżonkowie powinni zapłacić podatek.
Reklama
Spór toczył się o trzy działki zbyte w 2010 r. i jedną sprzedaną w 2012 r. W poprzednich latach nieobjętych kontrolą małżonkowie sprzedali 16 działek.
Przekonywali, że nie robili tego profesjonalnie, dla zarobku, tylko dlatego, żeby pozbyć się ziemi, której nie są już w stanie uprawiać. Argumentowali, że są starsi, schorowani, a grunt podzielili na mniejsze działki i uzbroili, bo inaczej nie znaleźliby nabywcy. Podkreślali także, że pieniądze ze sprzedaży przeznaczyli na leczenie.
Fiskus zwrócił jednak uwagę, że podatnicy na przestrzeni lat podjęli szereg działań przygotowujących nieruchomość do sprzedaży: nie tylko podzielili grunt na mniejsze działki, ale też występowali o decyzje ustalające warunki zabudowy dla każdej z nich, wydzielili drogi dojazdowe, dążyli do ustalenia warunków przyłączenia do sieci wodociągowej i energetycznej, a także prowadzili działania marketingowe, polegające na ogłaszaniu ofert sprzedaży. Zachowywali się więc jak typowi handlowcy – uznały organy podatkowe.
Do tego samego wniosku doszedł WSA w Olsztynie. Stwierdził, że wnioski fiskusa są zgodne z logiką, wiedzą i doświadczeniem życiowym.
Inaczej jednak orzekł Naczelny Sąd Administracyjny. Stwierdził, że była to jednak sprzedaż majątku prywatnego. W uzasadnieniu sędzia Piotr Przybysz wyjaśnił, że różnica nie zawsze jest wyraźna. Podkreślił, że o sprzedaży w ramach firmy nie decyduje ani zysk (bo towarzyszy on niemal wszystkim transakcjom), ani liczba sprzedawanych działek (ze względu na to, że duże majątki często trzeba dzielić).
Sędzia dodał, że z profesjonalnym obrotem mamy do czynienia wtedy, gdy pieniądze ze sprzedaży jednych nieruchomości są przeznaczane na zakup kolejnych. A w tej sprawie sprzedający wykorzystali dochód ze sprzedaży nie na nabycie kolejnych działek, tylko na własne leczenie.

orzecznictwo

Wyrok NSA z 5 marca 2019 r., sygn. akt II FSK 829/17. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia