Naczelny Sąd Administracyjny przesądzi w szerszym składzie, czy przed 2016 r. bieg terminu przedawnienia mógł zostać przerwany, zanim w ogóle zaczął biec.
Innymi słowy chodzi o to, jaki wpływ na przedawnienie zobowiązania podatkowego miało ogłoszenie upadłości, jeżeli nastąpiło ono po upływie terminu na zapłatę podatku, ale jeszcze przed końcem roku kalendarzowego, w którym ten termin upływa. Czy doszło do skutecznego przerwania biegu terminu przedawnienia?
Do tego sprowadza się pytanie zadane przez zwykły, trzyosobowy skład orzekający.
Problem dotyczy podatku dochodowego, bo on właśnie jest rozliczany w cyklu rocznym.

Dodany przepis

Wątpliwości powstały na tle stanu prawnego sprzed 2016 r. Przepisy ordynacji podatkowej mówiły wówczas tylko tyle, że:
  • zobowiązania podatkowe przedawniają się z upływem 5 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności podatku (art. 70 par.1) oraz, że
  • bieg terminu przedawnienia przerywa ogłoszenie upadłości (zdanie pierwsze art. 70 par. 3).
Od 1 stycznia 2016 r. do ordynacji podatkowej dodano art. 70 par. 3a. Brzmi on: „Jeżeli ogłoszenie upadłości nastąpiło przed rozpoczęciem biegu terminu przedawnienia, bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się od dnia następującego po dniu uprawomocnienia się postanowienia o zakończeniu lub umorzeniu postępowania upadłościowego”.
Wcześniej takiego przepisu nie było.
Naczelny Sąd Administracyjny już raz zajmował się tą kwestią i to tej samej sprawie, która stała się przyczyną skierowania pytania pod uchwałę.
Gdy po raz pierwszy trafiła ona do sądu kasacyjnego, ten orzekł na korzyść fiskusa (wyrok z 6 grudnia 2016 r., sygn. akt II FSK 3678/14). Stwierdził, że postanowienie o ogłoszeniu upadłości spółki, wydane po upływie terminu płatności podatku dochodowego, ale jeszcze przed końcem roku, w którym ten termin przypadał, miało wpływ na bieg przedawnienia. Dziś byśmy powiedzieli, że go opóźniło, ale wtedy – gdy nie było jeszcze art. 70 par. 3a – należałoby raczej mówić o jego przerwaniu.
Przy ponownym rozpoznaniu tej samej sprawy inny skład orzekający zdecydował się jednak skierować pytanie do poszerzonego składu NSA.

Kiedy się przedawniło

Chodzi o głośną sprawę firmy Elektrim, która od lat toczy bój z fiskusem o CIT za 2006 r. Jej zdaniem sprawa powinna zostać zakończona z uwagi na upływ terminu przedawnienia.
Termin płatności podatku upływał 31 marca 2007 r., a zatem pięcioletni okres przedawnienia rozpoczął swój bieg 1 stycznia 2008 r. i co do zasady powinien upłynąć 31 grudnia 2012 r. Do tego czasu fiskus nie zdążył wydać ostatecznej decyzji, z której miały wynikać milionowe zaległości w podatku.
Decyzja była dopiero pod koniec 2013 r. Fiskus przekonuje, że mógł wydać ją później z uwagi na przerwanie biegu terminu przedawnienia. Miało do tego dojść – zdaniem organów – wskutek ogłoszenia upadłości spółki.

Czy zaczął biec na nowo

Problem wziął się z tego, że upadłość ta została ogłoszona 21 sierpnia 2007 r., a więc już po upływie terminu na zapłatę CIT za 2006 r. (upływał on – jak powiedzieliśmy – 31 marca), ale jeszcze przed końcem roku kalendarzowego 2007. Czy w związku z tym przerwanie terminu biegu przedawnienia było skuteczne? Słowem, czy termin ten zaczął biec na nowo od następnego dnia po dniu uprawomocnienia się postanowienia o umorzeniu postępowania upadłościowego (a więc w grudniu 2010 r.)?
Spółka przekonuje, że było to niemożliwe. Argumentuje, że w świetle przepisów sprzed 2006 r. upadłość ogłoszona przed rozpoczęciem biegu terminu przedawnienia nie mogła skutecznie go przerwać.

Opóźnienie było skuteczne

Początkowo rację przyznał jej Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Orzekł, że ogłoszenie upadłości w okresie pomiędzy terminem na zapłatę podatku a końcem roku kalendarzowego nie mogło przerwać liczenia pięcioletniego okresu przedawnienia. Przyznał rację spółce, że nie może dojść do przerwania biegu terminu przedawnienia przed rozpoczęciem biegu tego terminu.
Jego wyrok uchylił jednak NSA (sygn. akt II FSK 3678/14). Uznał, że opóźnienie biegu przedawnienia było skuteczne, bo w okresie ogłoszenia upadłości zobowiązanie było już wymagalne. Liczyło się więc to, że upadłość została ogłoszona po terminie na zapłatę podatku – wyjaśnił wówczas NSA.
Sprawa wróciła więc do warszawskiego WSA, który – związany wykładnią sądu kasacyjnego – orzekł tym razem niekorzystnie dla spółki.
Ta nadal jednak nie daje za wygraną i złożyła skargę kasacyjną od wyroku I instancji. W ubiegłym tygodniu rozpatrywał ją NSA, ale skład orzekający zdecydował się skierować w tej sprawie pytanie pod uchwałę. ©℗
Sporów dotyczących przedawnienia jest więcej
■ 18 marca 2019 r. (sygn. akt I FPS 3/18) w NSA zapadnie uchwała, komu ma być doręczane zawiadomienie o wszczęciu postępowania karnoskarbowego, aby doszło do zawieszenia biegu terminu przedawnienia: podatnikowi czy może jego pełnomocnikowi – w sytuacji gdy organ wydający zawiadomienie nie prowadzi postępowania z udziałem tego pełnomocnika.
■ 18 czerwca 2018 r. (sygn. akt I FPS 1/18) NSA przesądził w uchwale, że treść zawiadomienia o wszczęciu postępowania karnoskarbowego może być ogólna. Wystarczające jest powołanie się przez fiskusa na właściwy przepis ordynacji podatkowej (art. 70 par. 6 pkt 1). Urząd nie musi przytaczać brzmienia tego przepisu ani wskazywać, czy przyczyną zawieszenia jest wszczęcie postępowania o przestępstwo czy wykroczenie skarbowe.
■ 26 lutego 2018 r. (sygn. akt I FPS 5/17) NSA przesądził w uchwale, że nie przerywa biegu terminu przedawnienia egzekucja wszczęta na podstawie decyzji, która później została uchylona.
■ 6 listopada 2017 r. (sygn. akt II FPS 3/17) NSA przesądził w uchwale, że strata przedawnia się z upływem 5 lat, a więc wraz z upływem terminu na weryfikację zobowiązania podatkowego
■ 28 kwietnia 2014 r. (sygn. akt I FPS 8/13) NSA przesądził w uchwale, że nie dochodzi do przerwania biegu terminu przedawnienia, jeśli uchylone zostanie postanowienie o nadaniu decyzji nieostatecznej rygoru natychmiastowej wykonalności i w konsekwencji postępowanie egzekucyjne zostanie umorzone. Słowem, jeśli rygor został nadany niezgodnie z przepisami, to wszczęta egzekucja nie mogła prowadzić do przerwania biegu przedawnienia.
■ 17 lipca 2012 r. (sygn. akt P 30/11) Trybunał Konstytucyjny orzekł o konieczności doręczenia zawiadomienia – jako warunku zawieszenia biegu 5-letniego terminu przedawnienia.