statystyki

Limit kosztów przy sprzedaży auta można ominąć

autor: Radosław Kowalski18.02.2019, 10:59; Aktualizacja: 18.02.2019, 11:19
Dla leasingobiorcy istotnym elementem omawianego rozwiązania jest to, by umowa leasingu kończyła się wykupem pojazdu, ale jednocześnie by nabywca nie wprowadzał go do ewidencji środków trwałych.

Dla leasingobiorcy istotnym elementem omawianego rozwiązania jest to, by umowa leasingu kończyła się wykupem pojazdu, ale jednocześnie by nabywca nie wprowadzał go do ewidencji środków trwałych.źródło: ShutterStock

Teoretycznie wystarczy wykupić luksusowe auto za dużą kwotę, by następnie koniecznie przed upływem roku je sprzedać. Jest jednak warunek: auto nie może być środkiem trwałym, a firma leasingowa musi się zgodzić na niskie raty. I tu jest haczyk, czy rynek na to przystanie.

Niekorzystne dla podatników są szczególne unormowania dotyczące zasad wyznaczania dochodu ze sprzedaży samochodu osobowego u podatnika PIT i odpowiednio kosztu uzyskania przychodu z takiej sprzedaży u podatników CIT. Przy sprzedaży samochodu osobowego wprowadzonego do ewidencji środków trwałych i wartości niematerialnych i prawnych po 31 grudnia 2018 r., ma bowiem zastosowanie limit 150 tys. zł, na dodatek pomniejszony o odpisy amortyzacyjne zaliczone do kosztów uzyskania przychodu. Jednak w obu ustawach o podatkach dochodowych zostało wyraźnie i jednoznacznie wskazane, że tak skonstruowany limit kosztowy stosowany jest wyłącznie wówczas, gdy zbywany samochód osobowy był środkiem trwałym podatnika. To oznacza, że jeżeli podatnik sprzedaje samochód osobowy, który nie został sklasyfikowany jako środek trwały, koszty uzyskania rozlicza na zasadach ogólnych. Tym samym kosztem uzyskania przychodu z tytułu sprzedaży jest całość wydatków poniesionych na nabycie samochodu. W takiej sytuacji żaden limit nie ma zastosowania.

Istotne jest to, czy pojazd stanowi środek trwały, a nie to, czy został wprowadzony do ewidencji środków trwałych i wartości niematerialnych i prawnych. Prawodawca stosuje bowiem obiektywną definicję środka trwałego, a według niej (w nieco uproszczonej formule) samochód jest środkiem trwałym, jeżeli został przez podatnika nabyty (ewentualnie wytworzony – ale to raczej nie dotyczy samochodów), stanowi jego własność lub współwłasność, o przewidywanym okresie używania dłuższym niż rok.

Bez wątpienia wskazana powyżej metoda na wyłączenie limitu kosztowego nie znajdzie więc zastosowania, jeżeli podatnik zamierza korzystać z samochodu przez dłuższy czas od zakupu. Co więcej, w przypadku podatników PIT do kosztów używania i ubezpieczenia samochodów własnych, ale niewprowadzonych do ewidencji środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych stosuje się niski, 20-procentowy limit kosztów uzyskania. Należy więc doprecyzować, że metoda ta nie byłaby atrakcyjna, gdyby miała być stosowana samodzielnie, ale już w połączeniu z leasingiem operacyjnym sytuacja wygląda inaczej.

Podatnik, który zdecydowałby się na drogi samochód, musiałby wszystko długoterminowo zaplanować. Przede wszystkim powinien, tak jak dotychczas, posłużyć się leasingiem operacyjnym. Pamiętać przy tym trzeba, że limitowana jest ta część raty, która stanowi spłatę wartości samochodu. Czyli trzeba zadbać o to, aby jak najmniejsze kwoty były płacone przez korzystającego tytułem spłaty wartości pojazdu.


Pozostało jeszcze 65% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane