O problemie napisaliśmy w artykule „Podatnik musi jeździć do stacji diagnostycznej dwa razy” (DGP nr 9/2019). Dotyczy on przedsiębiorców, którzy chcieliby potwierdzić, że ich samochód jest ciężarowy i w związku z tym nie mają do nich zastosowania ograniczenia kosztów użytkowania auta, amortyzacji, ubezpieczenia oraz opłat leasingowych.

Z przepisów wynika, że aby kupiony przez podatnika samochód został uznany za ciężarowy, musi spełniać przesłanki, o których mowa w art. 5a pkt 19a ustawy o PIT (i odpowiednio art. 4a pkt 9a CIT). Dodatkowo podatnik musi posiadać zaświadczenie (o którym mowa w art. 5d ustawy o PIT i art. 4c ustawy o CIT) wydane przez okręgową stację kontroli pojazdów o przeprowadzonym dodatkowym badaniu technicznym stwierdzającym, iż samochód jest ciężarowy.

Takie badania były już – i są nadal – przeprowadzane dla celów VAT. Niestety – jak zauważył we wspomnianym artykule doradca podatkowy Jerzy Andrzej Tomczak – z literalnej wykładni przepisów wynika, że zaświadczenie o dodatkowym badaniu technicznym VAT-1 i VAT-2 nie wywiera skutków w podatkach dochodowych. Autor publikacji szczegółowo to uzasadnił.

Spytaliśmy resort finansów, czy tak jest w istocie. W odpowiedzi MF czytamy: „Przepisy ustaw o PIT i CIT nie zawierają ograniczeń wskazujących, że zaświadczenie o przeprowadzonym dodatkowym badaniu technicznym stwierdzającym spełnienie wymogów technicznych dla samochodu ciężarowego w zakresie VAT nie może być stosowane także dla potrzeb tych podatków”.