Rada gminy nie może ogólnie napisać w uchwale, że inkasentami są osoby kierujące m.in. hotelami i pensjonatami. Musi precyzyjnie i indywidualnie wymienić, kto jest uprawniony do poboru opłaty miejscowej – orzekł NSA.



Taka opłata jest pobierana od przebywających dłużej niż dobę w celach turystycznych, wypoczynkowych lub szkoleniowych w miejscowościach posiadających korzystne właściwości klimatyczne, walory krajobrazowe, a także na obszarach, którym nadano status uzdrowiska.
Do jej pobierania rada gminy upoważniła osoby kierujące: hotelami, motelami, pensjonatami, domami wczasowymi, ośrodkami wypoczynkowymi lub wycieczkowymi, schroniskami, kampingami, polami biwakowymi, gospodarstwami agroturystycznymi, pokojami gościnnymi i kwaterami prywatnymi albo podobnymi obiektami usługowymi.
Reklama
Inkasent miał dostawać prowizję w wysokości 15 proc. ściągniętej kwoty.
Takie zapisy w uchwale zakwestionował prokurator rejonowy. Uznał, że inkasenci powinni być wskazani w uchwale z imienia i nazwiska lub nazwy. Tłumaczył, że nie powinno budzić wątpliwości, na kogo rada gminy nałożyła obowiązek poboru opłaty. Co więcej, uważał, że błąd rady skutkował przekazaniem wójtom gmin uprawnienia do wyznaczenia konkretnych osób do poboru opłaty.
Innego zdania była rada gminy. Stała na stanowisku, że skoro ustawa o podatkach i opłatach lokalnych daje jej prawo, a nie obowiązek zarządzenia poboru opłaty miejscowej, to nie ma ona obowiązku wyznaczenia inkasentów z imienia i nazwiska lub nazwy.
Zgodził się z nią WSA w Szczecinie. Uznał, że nie ma wątpliwości, kto prowadzi hotele, pensjonaty, domy wczasowe i inne obiekty. Ponadto, gdyby rada gminy musiała wskazać z imienia i nazwiska lub nazwy wszystkich inkasentów, łącznie z osobami oferującymi pokoje gościnne w swoich prywatnych domach, to lista musiałaby być bardzo długa. A każda zmiana osoby prowadzącej dany obiekt oznaczałaby konieczność zmiany uchwały rady gminy – stwierdził WSA.
Wyrok ten uchylił Naczelny Sąd Administracyjny. Jak wyjaśniła sędzia Beata Cieloch, uchwała powinna precyzyjnie i indywidualnie wskazywać inkasentów.
NSA zdaje sobie sprawę z tego, że wskazanie wszystkich z imienia i nazwiska w dużej gminie może być problematyczne, ale jest to konieczne z uwagi na poprawność pobierania opłaty, a także konieczność wystawiania pokwitowań przez inkasentów – dodała sędzia.

orzecznictwo

Wyrok NSA z 13 września 2018 r., sygn. akt II FSK 2164/18. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia