statystyki

Podatek od sprzedaży w sieci tam, gdzie konsument

autor: Mariusz Szulc25.06.2018, 18:00
Amerykański stan Dakota Południowa może pobierać podatek obrotowy od internetowych sprzedawców, nawet gdy nie są oni fizycznie obecni na jego terytorium

Amerykański stan Dakota Południowa może pobierać podatek obrotowy od internetowych sprzedawców, nawet gdy nie są oni fizycznie obecni na jego terytorium

Amerykański stan Dakota Południowa może pobierać podatek obrotowy od internetowych sprzedawców, nawet gdy nie są oni fizycznie obecni na jego terytorium – orzekł 21 czerwca br. Sąd Najwyższy USA.

Spór w Ameryce śledzili też legislatorzy unijni. W UE trwają bowiem prace nad zmianą opodatkowania dochodów największych koncernów technologicznych. Pod koniec marca 2018 r. Komisja Europejska opublikowała dwa projekty dyrektyw. Jako docelowy wybrała model tzw. wirtualnego zakładu, zakładający pobieranie podatku od sprzedawców w sieci, którzy w danym kraju przekroczą próg dochodów (7 mln euro), zawartych umów dotyczących transakcji internetowych (3 tys.) bądź pozyskanych użytkowników (więcej niż 100 tys.).

Na podobny krok zdecydował się w 2016 r. stan Dakota Południowa. Było to o tyle rewolucyjne, że amerykańskie sklepy internetowe nie płacą podatku od obrotu, jeśli nie są fizycznie obecne na terenie danego stanu. Tak jest od wyroku Sądu Najwyższego z 1992 r. w sprawie Dakoty Północnej przeciw Quill Corp. Sąd orzekł wtedy, że tylko fizyczna „znacząca obecność” na danym terytorium skutkuje obowiązkiem rozliczania tam podatków.


Pozostało jeszcze 47% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane