Spotkanie marketingowe musi służyć reklamie produktu, a nie przedstawieniu zalet firmy, która go sprzedaje. W przeciwnym razie to reprezentacja, a nie reklama – stwierdził dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej.
Chodziło o firmę zajmującą się sprzedażą samochodów produkowanych przez dwa światowe koncerny. Spółka organizowała wiele różnego rodzaju działań marketingowych, aby zwiększyć swoją rozpoznawalność, a docelowo także sprzedaż oferowanych aut. W części spotkań uczestniczyli tylko obecni i potencjalni klienci spółki, by zapoznać się z informacjami dotyczącymi najnowszych modeli samochodów. Spółka zapewniała im też drobny poczęstunek. W pozostałych wydarzeniach mógł uczestniczyć każdy zainteresowany. Spółka zachęcała do uczestnictwa w nich, m.in. wykupując ogłoszenia w lokalnych stacjach radiowych. Zapewniała catering, występ artystyczny, przygotowywała gadżety reklamowe itp.
Spółka uważała, że organizacja wszystkich takich spotkań marketingowych to wydatek na reklamę, który może zostać zaliczony do kosztów podatkowych. Argumentowała, że nie są to koszty reprezentacji, które zgodnie z art. 16 ust. 1 pkt 28 ustawy o CIT nie mogą pomniejszyć firmowego przychodu. Podkreślała, że na każdym ze spotkań chodzi głównie o reklamę działań firmy, a nie jej reprezentację.
Reklama
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej zgodził się z nią tylko częściowo. Nawiązał do definicji reprezentacji wskazanej przez siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego w wyroku z 17 czerwca 2013 r. (sygn. akt II FSK 702/11). NSA wyjaśnił wtedy, że głównym celem wydatków reprezentacyjnych jest tworzenie dobrego obrazu działalności prowadzonej przez podatnika. Tak właśnie jest w przypadku spotkań, które spółka organizuje dla wyselekcjonowanej grupy klientów – uznał dyrektor KIS. Stwierdził, że nie są bowiem typową imprezą reklamową, a służą raczej podkreśleniu profesjonalizmu spółki.
Sama ekspozycja modelu sprzedawanych aut czy logo firmowego to zbyt mało, by mówić o reklamie, a nie reprezentacji – podkreślił dyrektor KIS.
Potwierdził natomiast, że kosztem podatkowym są wydatki na spotkania organizowane dla wszystkich zainteresowanych. W ich trakcie potencjalny klient może obejrzeć auto, dowiedzieć się o jego zaletach. Celem spółki jest więc promocja i reklama sprzedawanych aut – stwierdził dyrektor KIS.
Interpretacja dyrektora KIS z 14 maja 2018 r., nr 0111-KDIB1-1.4010.123.2018.1.BS