statystyki

Różnice kursowe w CIT: Wyjaśnienia MF nie wystarczą. Potrzebna interpretacja ogólna

autor: Łukasz Zalewski07.05.2018, 08:48; Aktualizacja: 07.05.2018, 09:02
Istota odpowiedzi resortu finansów sprowadza się do tego, że różnice kursowe od wartości środków walutowych zgromadzonych na rachunku podatnika, a także różnice kursowe od udzielonych w walucie pożyczek stanowią samoistne, niezwiązane z innymi przychodami źródło wystąpienia przychodu bądź kosztu podatkowego

Istota odpowiedzi resortu finansów sprowadza się do tego, że różnice kursowe od wartości środków walutowych zgromadzonych na rachunku podatnika, a także różnice kursowe od udzielonych w walucie pożyczek stanowią samoistne, niezwiązane z innymi przychodami źródło wystąpienia przychodu bądź kosztu podatkowegoźródło: ShutterStock

Co do zasady różnice kursowe jako koszty lub przychody powinny być kwalifikowane do dochodów z działalności gospodarczej. I choć zdaniem resortu w pewnych przypadkach można je zaliczać do przychodów z kapitałów pieniężnych, to taka wykładnia jest niezgodna z brzmieniem przepisów.

W pewnych przypadkach przychody z różnic kursowych należy zaliczać do przychodów z kapitałów pieniężnych. W szczególności różnice na kosztach i przychodach między dniem powstania a zapłaty należy przypisać do tego źródła przychodów, do którego kwalifikuje się samą transakcję – tłumaczy MF w odpowiedzi na pytanie DGP. I dodaje, że podobnie należy postąpić z różnicami kursowymi w sytuacji, gdy podatnik uzyska pożyczkę lub kredyt w celu sfinansowania określonego zdarzenia gospodarczego, którego wynik w postaci przychodu podlega zaliczeniu do źródła zyski kapitałowe.

Stanowisko resortu to odpowiedź na jedno z wielu pytań, które podatnicy zadają od początku roku po nowelizacji ustawy o CIT. Wątpliwość dotycząca sposobu rozliczania różnic kursowych wynika z wyodrębnienia przez ustawodawcę dwóch źródeł przychodów (z zysków kapitałowych i pozostałych określanych zazwyczaj jako z działalności gospodarczej). Podatnicy nie mają pewności, do którego z nich zaliczać różnice kursowe. Z literalnego brzmienia przepisów wynikałoby, że nie powinny być wykazywane w źródle zyski kapitałowe, bo art. 7b ustawy o CIT zawiera zamknięty katalog przychodów zaliczanych do tego źródła i nie ma tam przychodów z różnic kursowych.

Ale jak się okazuje, Ministerstwo Finansów widzi to inaczej. I choć wykładnia resortu wydaje się logiczna, to eksperci przestrzegają przed bezkrytycznym stosowaniem się do niej, bo – jak podkreślają – nie wynika ona jednoznacznie z obecnego brzmienia ustawy. I nie ma pewności, że z czasem, rozstrzygając indywidualne sprawy, fiskus zdania nie zmieni. Do zapewnienia pełnej ochrony podatników przydałaby się więc interpretacja ogólna bądź nowe objaśnienia podatkowe ministra finansów wydane na podstawie ordynacji podatkowej. Nie wiadomo jednak, czy to nastąpi, dlatego na razie najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest wystąpienie o wydanie interpretacji indywidualnej

Do końca ubiegłego roku z zaliczeniem różnic kursowych nie było problemu. Ustawa z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (Dz.U. z 2017 r. poz. 2343 ze zm.; dalej: ustawa o CIT) nie przewidywała bowiem podziału na różne źródła przychodów. To się jednak zmieniło. Po nowelizacji ustawy o CIT (Dz.U. z 2017 r. poz. 2175) od 1 stycznia są dwa źródła przychodów: zyski kapitałowe oraz pozostałe (z działalności gospodarczej). W związku z tym przychody zaliczane do zysków kapitałowych ustawodawca wskazał w art. 7b ustawy. Chodzi m.in. o przychody z dywidend, umorzenia udziałów czy zbycia wierzytelności, wartość niepodzielonych zysków w przypadku przekształcenia spółki kapitałowej w spółkę osobową, przychody ze zbycia wierzytelności uprzednio nabytych przez podatnika oraz wierzytelności wynikających z przychodów zaliczanych do zysków kapitałowych, jak również przychody z praw majątkowych z papierów wartościowych i pochodnych instrumentów finansowych. Eksperci wskazują jednak na wiele wątpliwości związanych z nowymi źródłami, w tym problemy z zaliczaniem do jednego ze źródeł różnic kursowych. – Przykładowo, różnica kursowa na opłatach licencyjnych byłaby np. w jednym (zyski kapitałowe) lub drugim źródle (przychody z działalności), w zależności od tego, w którym źródle byłaby sama opłata. Na przeszkodzie takiej logicznej wykładni przepisów stoi jednak to, że katalog przychodów zaliczanych do zysków kapitałowych jest zamknięty i nie ma tam wskazanych przychodów z różnic kursowych – mówi Marek Kolibski, radca prawny, doradca podatkowy i partner w KNDP. Zapytaliśmy Ministerstwo Finansów, jaka wykładnia nowych przepisów dotycząca różnic kursowych jest prawidłowa.


Pozostało jeszcze 71% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane