Dochód jaki parafia osiągnie ze sprzedaży książek religijnych i dewocjonaliów w przykościelnym sklepiku, jest wprawdzie wolny od podatku, ale musi być szczegółowo dokumentowany na potrzeby fiskusa. To samo dotyczy zarobku na wynajmie nieruchomości.

Tak wynika z niedawnej interpretacji dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej.

Parafia tłumaczyła, że zarówno dochody ze sklepiku jak i z wynajmu przeznacza na cele kultowe, oświatowo-wychowawcze, konserwację obiektów zabytkowych i inwestycje sakralne.

Reklama

To zaś oznacza, jest nie tyle nastawiona na zysk, co realizuje w ten sposób cele pozostające w interesie swoich parafian. Pozwalałoby jej to skorzystać z preferencji zapisanych w art. 17 ust. 1 pkt 4a lit. a ustawy o CIT. Przepis przyznaje kościelnym osobom prawnym zwolnienie z daniny i obowiązku prowadzenia dokumentacji podatkowej, jeśli osiągną dochody z niegospodarczej działalności statutowej.

Parafia sądziła, że to właśnie jej przypadek, ale innego zdania był dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej. Uznał, że zarówno sprzedaż dewocjonaliów, książek religijnych jak i wynajem to zwykła działalność gospodarcza, a nie jak twierdziła parafia „niegospodarcza działalność statutowa”. Jeśli dochody uzyskane w ten sposób są przeznaczone na cele religijne, to faktycznie nie trzeba od nich płacić podatku. Parafia musi jednak je dokumentować w księgach podatkowych, bo wynika to wprost z art. 17 ust. 1 pkt 4 lit. b ustawy o CIT – podsumował dyrektor KIS.

Interpretacja dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 16 marca 2018 r., nr 0111-KDIB1-2.4010.420.2017.2.MM