Świeże placki mają 8 proc. VAT, ale głęboko mrożone lub konserwowane chemicznie są z niemal trzy razy wyższym podatkiem – wynika z wyroku NSA. To pierwszy wyrok NSA po orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie stawki VAT na polskie ciastka (z 9 listopada 2017 r., sygn. C-499/16).
W spór z fiskusem wszedł producent tortilli oferujący trzy rodzaje placków: świeże (z terminem przydatności do 40 dni), konserwowane chemicznie (gdzie termin był 3-, 4- lub 6-miesięczny) oraz głęboko mrożone (ważne przez 12 do 18 miesięcy).
Firma chciała sprzedawać wszystkie z obniżoną 8-proc. stawką VAT. Uważała, że są to produkty identyczne z punktu widzenia konsumenta. Brak różnic potwierdzać miało też zakwalifikowanie ich wszystkich do tego samego kodu nomenklatury scalonej (CN 1905 90 60) w Wiążącej Informacji Taryfowej. Zdaniem firmy to CN, a nie polskie PKWiU powinno być podstawą klasyfikacji produktów.
Reklama
Dyrektor Izby Skarbowej w Poznaniu uznał, że skoro termin przydatności wynosi od 40 dni do 18 miesięcy, to w ich składzie muszą być istotne różnice. Zgodził się z tym WSA we Wrocławiu. Tak samo orzekł NSA. Sędzia Agnieszka Jakimowicz wyjaśniła, że wyrok TSUE w sprawie ciastek przesądził, że polski ustawodawca ma prawo odwoływać się do PKWiU i że wprowadzenie dodatkowego kryterium w postaci terminu przydatności do spożycia nie narusza unijnej dyrektywy. – Zobowiązał jednak sądy administracyjne do dalszego badania podobieństwa produktów – dodała sędzia. I stwierdziła, że w przypadku trzech rodzajów tortilli nie może być o nim mowy.
ORZECZNICTWO Wyrok NSA z 8 grudnia 2017 r., sygn. akt I FSK 221/16.