Przedsiębiorcy nie powinni tracić prawa do odliczenia podatku tylko dlatego, że kasa sprzedawcy nie drukuje potwierdzeń sprzedaży z NIP kupującego – uważa resort spraw zagranicznych.
Zgadza się z tym także Prokuratoria Generalna Rzeczypospolitej Polskiej, która przypomniała utrwalone już orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE. Wynika z niego, że względy formalne (np. numer NIP na dokumencie) nie mogą decydować o zakresie prawa do odliczenia podatku. Obie instytucje skrytykowały w ten sposób pomysł Ministerstwa Finansów na walkę z plagą oszustw m.in. na stacjach benzynowych czy w sklepach budowlanych. Nieuczciwi pracownicy zbierają paragony pozostawione przez kupujących i odpłatnie wymieniają je na faktury zaprzyjaźnionym firmom. Te na ich podstawie odliczają VAT bądź dokumentują koszty w podatku dochodowym.
Nie ma NIP, nie ma faktury