Podatnik, który otrzyma od kontrahenta fakturę korygującą, z której wynika, że przy pierwotnej transakcji rozliczono zbyt niski podatek, może potrącić niedopłaconą wcześniej daninę. Tak wynika z opinii rzeczniczki generalnej Trybunału Sprawiedliwości Juliane Kokott.
Reklama
Chodziło o portugalską spółkę, która w latach 2008–2010 sprzedała kontrahentowi granulat kauczuku o łącznej wartości blisko 665 tys. euro. Transakcje udokumentowała fakturami, na których wykazała VAT według obniżonej 5 proc. stawki. W 2011 r. zakwestionował to fiskus. Doszedł do wniosku, że prawidłowa była podstawowa 21-proc. stawka. Spółka musiała w związku z tym dopłacić ponad 100 tys. euro. Zrobiła to, skorygowała rozliczenia i wezwała swojego kontrahenta, aby oddał jej wpłacone pieniądze.
Ten odmówił i zwrócił uwagę, że na potrącenie podatku poniesionego przez nabywcę, zgodnie z portugalskimi regulacjami, są cztery lata. Pierwotne prawo do odliczenia powstało w 2008 r. i przedawniło się już przed korektą wystawioną przez spółkę – tłumaczył. Sprawa trafiła na wokandę sądów portugalskich, które zgodziły się z kontrahentem spółki. Wątpliwości nabrał dopiero trybunał odwoławczy, który zapytał TSUE, czy czteroletni termin na odliczenie daniny powinien być liczony od 2008 r., gdy wystawiono pierwotne faktury, czy od 2012 r., gdy w obrocie pojawiły się korekty.
Rzeczniczka generalna TSUE nie miała wątpliwości, że prawidłowa jest druga data. Przypomniała, że odliczenie podatku naliczonego, to jego potrącenie od kwoty VAT należnego za dany okres rozliczeniowy. Musi też istnieć związek pomiędzy zobowiązaniem podatkowym świadczeniodawcy a odliczeniem VAT przez świadczeniobiorcę – podkreśliła. Dlatego też jej zdaniem prawo do potrącenia różnicy pomiędzy 5- a 21-proc. stawką VAT powstało dopiero z chwilą, gdy spółka wystawiła faktury korygujące tj. w 2012 r. Podwyższenie kwoty niedopłaconego wcześniej VAT można porównać z pierwszym wystawieniem faktury. W ten sposób spółka poinformowała kontrahenta o dodatkowej kwocie VAT, która została na niego przerzucona, a ten uzyskał prawo do jej potrącenia – podsumowała rzeczniczka generalna.
Opinia Juliane Kokott rzecznik generalnej TSUE z 30 listopada 2017 r., sygn. akt C-8/17