Kraje Europy Środkowo-Wschodniej co roku tracą miliardy złotych, koron, forintów, które wyłudzają podatkowi przestępcy. Ministrowie finansów, którzy chcą odzyskać te pieniądze, stoją teraz przed nie lada dylematem. Każdy ich samodzielny pomysł na walkę z oszustwami grozi bowiem łatką eurosceptyka.



Na straży całego systemu VAT stoi Komisja Europejska. To ona określa zasady jego poboru i zastrzega, że powinny być stosowane w całej Unii Europejskiej. Problem polega na tym, że zasady te są tak dziurawe, jak ręce ormiańskiego bramkarza w ostatnim meczu z Polską.