- Jeżeli schemat nie będzie stanowił agresywnej optymalizacji podatkowej, to ani doradcy, ani sami podatnicy nie będą musieli obawiać się pokazania go szefowi KAS - mówi Filip Światła.
Reklama



Ministerstwo Finansów chce nałożyć na pośredników, np. doradców podatkowych, obowiązek powiadamiania fiskusa o transgranicznych schematach optymalizacyjnych. Resort nie czeka na zmiany w unijnej dyrektywie (w sprawie obowiązkowej automatycznej wymiany informacji w dziedzinie opodatkowania 2011/16/UE). Dlaczego się tak spieszy?
Filip Świtała, dyrektor departamentu systemu podatkowego w Ministerstwie Finansów / Dziennik Gazeta Prawna
Nie musimy czekać na Komisję Europejską. Prace koncepcyjne nad wprowadzeniem obowiązku raportowania schematów optymalizacyjnych rozpoczęliśmy, zanim Bruksela zaprezentowała swoje prace nad dyrektywą. Jeżeli uda nam się sprawnie poprowadzić prace w tym zakresie, to szybko dołączymy do kilku państw europejskich, które już mają takie prawo, jak choćby Zjednoczone Królestwo, Irlandia czy Portugalia.
Dyrektywa dotyczy tylko wymiany informacji o schematach, które mogą wpływać na opodatkowanie w innych państwach. Polska jest oczywiście zainteresowana taką wymianą, ponieważ wiele decyzji optymalizacyjnych jest podejmowanych za granicą. Jednak nasze prace dotyczą raportowania schematów w kraju. Ich wymianę z innymi państwami wprowadzimy, gdy dyrektywa zostanie przyjęta. W ten sposób chcemy aktywnie współkształtować politykę Unii w zakresie walki z unikaniem opodatkowania.
Kto w takim razie będzie musiał informować fiskusa o optymalizacjach?
Obowiązek, o którym mówimy, miałby być nałożony na wszystkich, którzy wymyślają i sprzedają schematy podatkowe, nie tylko na doradców podatkowych, radców prawnych. Obejmie także osoby niewykonujące żadnego zawodu regulowanego, np. księgowych, jeżeli oferują takie rozwiązania.
Na posiedzeniu jednej z senackich komisji wiceminister finansów Paweł Gruza powiedział, że resort chce objąć obowiązkiem informacyjnym także biegłych rewidentów.
Projekt zmian w unijnej dyrektywie mówi ogólnie o pośrednikach, którzy uczestniczą w tworzeniu schematu optymalizacyjnego albo jego wdrażaniu. Biegły rewident z reguły nie jest taką osobą. Może natomiast napotkać na schemat optymalizacyjny podczas badania sprawozdania finansowego danego przedsiębiorstwa. Jeżeli więc taki schemat nie zostanie zgłoszony przez doradcę podatkowego, czy adwokata, to będzie musiał to zrobić audytor. To zmniejszy apetyt dużych firm na ryzyko podatkowe. I podkreślam, że każdy kraj członkowski ma na tyle swobody, aby przyjąć takie rozwiązanie.
Ustawa, której projekt przygotowuje obecnie MF, będzie jednak oznaczać ograniczenie tajemnicy zawodowej, np. doradców podatkowych.
Chcemy uchylić tajemnicę zawodową, ale tylko w takim zakresie, aby było możliwe raportowanie schematów optymalizacyjnych. To jedna z kwestii, które poddamy pod konsultacje publiczne. Nie można jednak traktować jako prywatnej sprawy doradzania podatnikowi, jak zapłacić jak najmniej podatków. Chodzi bowiem o zobowiązania wobec budżetu państwa. Proszę zauważyć, że także dziś podatnik ma obowiązek przekazywania bardzo wielu informacji na temat podstawy opodatkowania. A to oznacza, że władze skarbowe już teraz mogą żądać od podatnika pewnych informacji. Nawet gdybyśmy nie naruszyli tajemnicy zawodowej doradców, to zawsze możemy poprosić o złożenie informacji ich klientów.
To po co w takim razie uchylać tajemnicę zawodową?
Nie widzę powodu, aby organy podatkowe miały czekać, aż podatnik zacznie wdrażać schemat optymalizacyjny. Naszym zdaniem jeżeli nie będzie on agresywny, to ani doradcy, ani sami podatnicy nie będą obawiać się pokazać go władzom podatkowym.
Wśród zawodów regulowanych pomysł ten jednak wywołuje obawy
Nie dziwi mnie to, bo będzie można zaoferować podatnikowi agresywną optymalizację tylko pod warunkiem zgłoszenia tego szefowi Krajowej Administracji Skarbowej. To natomiast zmniejsza możliwości sprzedawania schematów, a zwiększa ryzyko ich zakwestionowania. Z drugiej strony, jeśli schemat nie jest agresywny i pozostaje zgodny z prawem, to nie będzie problemu z jego zgłoszeniem. Taki właśnie jest cel tych zmian.
Kiedy nowe przepisy mogłyby zacząć obowiązywać?
Chcielibyśmy szybko je wdrożyć. W ciągu tygodnia lub dwóch planujemy uruchomić konsultacje projektu ustawy. Prawdopodobnie trafi on do Sejmu jeszcze w tym roku. W związku z tym nowe rozwiązania zaczęłyby obowiązywać najwcześniej w przyszłym roku.