Ministerstwo Finansów chce, by służby skarbowe mogły kupować puste faktury. Dzięki temu sprawdzą, kto korzysta z „dostawców kosztów” i oszukuje na podatkach.
Krajowa Administracja Skarbowa już teraz ma prawo do zakupu kontrolowanego. Może go stosować tylko w przypadku kilku określonych rodzajów przestępstw większego kalibru. Takich jak np. wprowadzenie do obrotu towarów bez zapłacenia akcyzy, jeśli szkoda fiskusa przekracza 50-krotność minimalnej pensji (dziś to 100 tys. zł). Na każdy taki zakup musi się jednak zgodzić Prokurator Generalny po zapoznaniu się z materiałami prowadzonego śledztwa.
Jak ustalił DGP, Ministerstwo Finansów pracuje nad czymś w rodzaju uproszczonej wersji zakupu kontrolowanego. Chce, żeby kontrolerzy KAS mogli odpowiadać na ogłoszenia w stylu „sprzedam koszty” i kupować puste faktury. Nie po to, by gromadzić materiał dowodowy na potrzeby postępowania w sądzie, lecz żeby zdobyć NIP nieuczciwego wystawcy faktury. A potem – korzystając z baz danych skarbówki – namierzać jego „kontrahentów”.