statystyki

Chądzyński: Duma wicepremiera Morawieckiego. Czy słuszna?

autor: Marek Chądzyński11.09.2017, 07:34; Aktualizacja: 11.09.2017, 10:24
Marek Chądzyński

Marek Chądzyńskiźródło: DGP
autor zdjęcia: fot. Bartlomiej Molga

Ministerstwo Finansów finiszuje z pracami nad swoim sztandarowym projektem uszczelniającym podatki, czyli podzieloną płatnością w VAT – split payment. Być może już w drugiej połowie września rząd go przyjmie. Jak dobrze pójdzie, to razem z innym, wprowadzającym STIR – czyli system do identyfikowania podejrzanych przelewów w bankach. Oba mają być kamieniami milowymi w walce o poprawę ściągalności podatków i powodem do chluby obecnego kierownictwa resortu finansów.

Zapewne też decyzję rządu – zwłaszcza w przypadku STIR – owo kierownictwo przyjmie z dużą ulgą. Resort biedził się bowiem nad nim długo, powstały trzy lub cztery jego wersje, a krytyka pierwszych – również ze strony innych ministerstw – była mocna. Prace nad split payment w VAT też miały opóźnienie. Już wiadomo, że podzielona płatność powinna działać od 1 kwietnia 2018 r., a nie od 1 stycznia, jak zakładano. Przygotowywanie innych „uszczelniaczy”, takich jak zmiany w CIT i PIT, też idzie jak po grudzie, np. pomysł z ujawnianiem danych dużych podatników (zmiażdżony przez Rządowe Centrum Legislacji) czy plany wprowadzenia limitów na odliczanie kosztów z tytułu zakupu np. usług doradczych.

Finisz prac to dobra wiadomość, bo jak dotąd żaden z istotnych pomysłów na poprawę egzekucji danin, jakie MF opracowało z wicepremierem Mateuszem Morawieckim jako szefem, jeszcze nie działa. I – po prawdzie – budżet nie ma z nich ani złotego dodatkowych dochodów. Dochodów, którymi wicepremier tak bardzo lubi się chwalić. Jak to możliwe – może ktoś spytać – skoro wszędzie słyszymy (i to od wicepremiera właśnie) o dziesiątkach miliardów złotych, jakie budżet na poprawie ściągalności zyskuje. No i te twarde dane: nadwyżka w państwowej kasie, dochody z VAT o wiele większe niż przed rokiem, a plan na ten rok – jak wszystko na to wskazuje – zostanie wykonany z naddatkiem. Wicepremier mówi o tym chętnie i często, stawiając przy tym twarde tezy, jak ta o przyzwoleniu poprzedniego rządu na hulanki VAT-owskiej mafii.

Rzecz w tym, że dumne wypowiedzi wicepremiera o dodatkowych miliardach w kasie to bardziej odcinanie kuponów od dokonań poprzedników niż własnych. W tym – o zgrozo – poprzednika z rządu PO-PSL. Przykłady? W każdym opracowaniu MF na temat poprawy ściągalności na pierwszym miejscu wymieniany jest jednolity plik kontrolny w VAT. Co miesiąc duzi przedsiębiorcy (a od przyszłego roku wszyscy) muszą wysyłać swoje zestawienia VAT w jednolitym formacie, co służbom skarbowym ułatwia ich analizę. Sęk w tym, że zręby pod jednolity plik kontrolny położyło Ministerstwo Finansów kierowane przez Mateusza Szczurka (rząd PO-PSL). MF pod kierownictwem Pawła Szałamachy projekt dokończyło i wdrożyło.


Pozostało 56% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane