- Urząd skarbowy nie wystawi firmie zaświadczenia o niezaleganiu z podatkami, mimo że wojewódzki sąd administracyjny uznał, że decyzja organu ma rażące wady - mówi Elżbieta Mucha w rozmowie z DGP.
Reklama
Ministerstwo Finansów stawia na walkę z wyłudzeniami, ale czasami rykoszetem dostają uczciwi podatnicy. Czy takie osoby będą miały problem z uzyskaniem zaświadczenia o niezaleganiu z podatkami, jeżeli fiskus niesłusznie wymierzył im daninę?

Reklama
Tak, obecnie organy podatkowe nie chcą wydawać takich zaświadczeń w sytuacji, gdy wojewódzki sąd administracyjny stwierdził, że zarzuty organu wobec podatnika były bezprawne. Natomiast na potwierdzenie stanowiska WSA przez Naczelny Sąd Administracyjny można czekać latami.
W tym czasie firma nie może normalnie funkcjonować i brać np. udziału w przetargach. Co więcej, organy podatkowe w niektórych postępowaniach wręcz wymagają od podatników uwiarygodnienia, że kontrahent nie zalegał z podatkami – i czy posiada zaświadczenie o niezaleganiu.
To oczywiste, że fiskus dąży do tego, by na rynku działały tylko podmioty rzetelnie rozliczające się z danin.
W tym nie ma niczego złego, ale nie może odmawiać wydawania zaświadczeń o niezaleganiu i eliminować z obrotu gospodarczego podmioty, wobec których została wydana decyzja niezgodna z prawem i na dodatek taką bezprawność stwierdził sąd.
Paradoksem jest też to, że podatnicy, którzy posiadają korzystne wyroki sądów administracyjnych i uchylone decyzje wymiarowe, są w trudniejszej sytuacji niż ci podatnicy, którzy mają faktycznie zaległości podatkowe, lecz wystąpili o rozłożenie na raty tych zaległości. Ci drudzy otrzymają zaświadczenie.
Dlaczego fiskus nie chce wydawać takich dokumentów po korzystnym dla firmy wyroku WSA?
Wojewódzki sąd administracyjny stając po stronie podatnika stwierdza, że decyzja została wydana przez organ pierwszej i drugiej instancji z naruszeniem prawa. Dopóki wyrok jest nieprawomocny, bo fiskus złożył skargę kasacyjną, decyzja nie podlega wykonaniu. To wynika z art. 152 par. 1 ustawy o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Oznacza to, że organ nie może przeprowadzić postępowania egzekucyjnego. Fiskus uznaje jednak, że ponieważ wyrok WSA nie jest prawomocny, to decyzja nadana przez jego urzędników jest ważna.
A jak kwestia wydawania zaświadczeń o niezaleganiu z podatkami uregulowana jest w przepisach ordynacji podatkowej?
Zgodnie z przepisami dokument taki to nic innego jak stwierdzenie stanu faktycznego. Dlatego też organ wydając takie zaświadczenie podatnikowi, który dostał korzystny, ale nie prawomocny wyrok WSA, umieszcza na nim dopisek , że decyzja fiskusa nie podlega wykonalności.
Jednak w świetle stanu faktycznego i treści wyroku WSA takie zaświadczenie nie odpowiada prawdzie – bowiem decyzja wymiarowa jest uchylona.
Warto pamiętać, że od początku 2016 r. w ordynacji podatkowej (art. 2a) funkcjonuje klauzula in dubio pro tributario, czyli zasada rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika. Skoro więc uchylone przez wojewódzkie sądy administracyjne decyzje nie mogą być wykonywane, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby podatnik uzyskał zaświadczenie o niezaleganiu z podatkami. W takim przypadku wątpliwości dotyczące treści zaświadczenia powinny być rozstrzygnięte na jego korzyść.
To może warto zmienić przepisy ordynacji podatkowej, żeby wyeliminować takie sytuacje? Zwłaszcza że takie prace toczą się w Komisji Kodyfikacyjnej Ogólnego Prawa Podatkowego.
Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby komisja zajęła się również tym aspektem. Chociaż na efekty jej prac przyjdzie nam jeszcze poczekać. Droga legislacyjna jest długa i wiele firm może nie doczekać pozytywnych efektów. Dużo prostszym rozwiązaniem byłoby, gdyby minister finansów dokonał interpretacji czy objaśnień w zakresie zasad wydawania zaświadczeń.
Problem z otrzymywaniem tych dokumentów ma wiele firm, które fiskus niesłusznie oskarżył np. o uczestnictwo w karuzeli podatkowej i kazał zapłacić VAT. Ale przecież ustalenia fiskusa nie zawsze są prawidłowe. Potwierdzają to wyroki sądów administracyjnych. Na przykład orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 21 lutego 2017 r. (sygn. akt I FSK 1679/16). Podobnie było w przypadkach rozpatrywane przez WSA: w Białymstoku w wyroku z 12 kwietnia 2017 r. (sygn. akt I SA/Bk 1206/16) i z 21 grudnia 2016 r. (sygn. akt. I SA/Bk 600/16) oraz w Gliwicach z 29 maja 2017 r. (sygn. akt III SA/Gl 1271/16).