Przychód ze sprzedaży mieszkania przez małżonka nie podlega PIT, jeśli od nabycia lokalu minęło 5 lat. Nie ma znaczenia, że w międzyczasie współmałżonkowie podzielili majątek – orzekł NSA
Reklama
Sprawa dotyczyła podatnika, który w 2006 r. wraz z żoną kupił mieszkanie. W 2010 r. zawarł małżeńską umowę ustanawiającą rozdzielność majątkową, a następnie umowę o częściowym podziale majątku wspólnego. W efekcie nabyte wcześniej mieszkanie przypadło w całości jemu. Zgodnie z aktem notarialnym małżonkowie nie byli zobowiązani względem siebie do wnoszenia żadnych spłat i dopłat. Mężczyzna po jakimś czasie sprzedał lokal.

Reklama
Wspólność majątkowa
Spór sprowadzał się do rozstrzygnięcia, czy od połowy uzyskanego przychodu z tej transakcji będzie musiał zapłacić podatek dochodowy. Podatnik twierdził, że nie. Wyjaśnił, że zgodnie z art. 31 par. 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami z mocy ustawy wspólność majątkowa (ustawowa) obejmująca przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub przez jednego z nich (majątek wspólny). Wspólność ustawowa ma więc charakter bezudziałowy. Kodeks rodzinny pozwala też na zawarcie umowy w formie aktu notarialnego, która rozszerzy lub ograniczy wspólność ustawową albo ustanowi rozdzielność majątkową. Umową tą małżonkowie nie przenoszą własności poszczególnych przedmiotów, lecz określają, jaki ustrój majątkowy będzie od jej zawarcia panował w małżeństwie.
Odrębne udziały
Zdaniem podatnika umowy majątkowej nie można utożsamiać ani ze zbyciem, ani z nabyciem składników majątku, czy udziałów w nim. Skoro więc wspólność ustawowa jest bezudziałowa, to mężczyzna uważał, że przysługiwało mu od początku pełne prawo własności do nieruchomości. A ponieważ, sprzedaż lokalu nastąpiła po 5 latach od nabycia do wspólnego majątku, to nie ma PIT. Dyrektor Izby Skarbowej w Bydgoszczy, uważał inaczej – że od połowy przychodu ze sprzedaży lokalu należy się danina. W wyniku podziału majątku wspólnego podatnik stał się bowiem właścicielem całej nieruchomości. A więc część mieszkania nabył w 2006 r., a drugą cztery lata później. Przychód ze sprzedaży w części odpowiadającej udziałowi nabytemu w 2006 r. nie podlega opodatkowaniu, bo zbycie nastąpiło po upływie 5 lat od zakupu. Natomiast do przychodu z odpłatnego zbycia lokalu mieszkalnego, stanowiącego odrębną nieruchomość, w części odpowiadającj udziałowi, który nabył w 2010 r., musi uiścić podatek dochodowy według stawki 19 proc.
Moment transakcji
Organ wskazał, że dochód ten może być zwolniony z podatku, jeśli mężczyzna spełni wymogi ulgi mieszkaniowej, a więc w ciągu dwóch lat wyda pieniądze na inne cele mieszkaniowe, określone w art. 21 ust. 25 ustawy o PIT. WSA w Bydgoszczy zgodził się z organem podatkowym. Wyjaśnił, że gdyby umowa o zniesienie współwłasności małżeńskiej nie skutkowała nabyciem całego mieszkania, to mężczyzna nie mógłby go sprzedać. Sąd uznał, że zniesienie współwłasności zmieniło sytuację majątkową skarżącego, bo stał się jedynym właścicielem całej nieruchomości. W efekcie, mężczyzna od połowy przychodu ze sprzedaży mieszkania musi zapłacić podatek.
Ze stanowiskiem tym nie zgodził się NSA. Sędzia Jolanta Sokołowska wyjaśniła, że chwilą nabycia nieruchomości przez podatnika był moment wprowadzenia jej do majątku wspólnego małżonków (2006 r.). Taką wykładnię potwierdziła uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 maja 2017 r. (sygn. akt II FPS 2/17). Dotyczyła ona co prawda sytuacji, gdy jeden z małżonków zmarł, ale zasada dotycząca uzyskania nieruchomości przez współmałżonka jest identyczna jak w omawianej sprawie. Skoro więc skarżący sprzedał lokal po 5 latach od końca roku kalendarzowego, w którym nastąpiło jego nabycie do majątku wspólnego, to mężczyzna nie musi płacić PIT.
Wyrok NSA z 24 sierpnia 2017 r., sygn. akt II FSK 2012/15.