Państwa członkowskie UE będą miały dwa lata na zawarcie kompromisu w kwestii tego, któremu z nich należy się podatek. Jeśli to się nie uda, decyzję za nie podejmą niezależni arbitrzy.
Tak wynika z treści nowej dyrektywy, na której przyjęcie zgodziła się wczoraj unijna Rada do spraw Gospodarczych i Finansowych (ECOFIN). Zasiadają w niej ministrowie ds. gospodarki i finansów z 28 krajów członkowskich (Polskę reprezentował Mateusz Morawiecki). Teraz dyrektywę zaopiniuje Parlament Europejski, a potem zaakceptuje ją Rada UE, co wydaje się już tylko formalnością.
Na zmianach skorzystać mają zarówno osoby fizyczne, jak i firmy, które działają w kilku państwach Europy i osiągają tam zyski. Dziś zdarza się, że fiskus w dwóch krajach (np. Polsce i Hiszpanii) chce od nich podatku od takiego dochodu. Podatnik jest w trudnej sytuacji, bo oba państwa są do swojej racji przekonane. Rozwiązaniem jest wniosek o wszczęcie procedury wzajemnego porozumiewania się między krajami. Jest ona jednak bardzo czasochłonna (nie jest określone, kiedy powinna się zakończyć) i w dodatku mało skuteczna. Zmieni się to w czerwcu 2019 r., kiedy kraje UE wdrożą nowe przepisy.