Parafa na fakturach to relikt. Ale nadal wymagana, gdy dokument jest wystawiany rolnikom ryczałtowym. To nie tylko generuje koszty, ale jest niezgodne z dyrektywą – twierdzą firmy i eksperci.
ikona lupy />
Jak rolnicy rozliczają się z fiskusem / Dziennik Gazeta Prawna
Na fakturze RR muszą być dwa podpisy: nabywcy i wystawcy. Z wnioskiem o likwidację tego wymogu wystąpił Związek Producentów Cukru w Polsce w piśmie do wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Wprawdzie podpisała się pod nim branża cukrowa, ale taki sam kłopot mają wszystkie firmy skupujące płody rolne.
Niepotrzebne wymogi
Problem dotyczy art. 116 ust. 2 ustawy o VAT. Nie był on zmieniany od jego uchwalenia w 2004 r. Wymaga, aby na fakturze znalazły się m.in. czytelne podpisy obu stron transakcji oraz numer dowodu osobistego bądź innego dokumentu rolnika.
To kłopot dla firm skupujących płody rolne, bo w tym wypadku to one wystawiają fakturę, a nie sprzedawca, czyli rolnik. Chcąc więc spełnić wymogi ustawy, stosują dwa systemy: albo przesyłają faktury do podpisu tradycyjną pocztą, albo zatrudniają pracowników, którzy odwiedzają plantatora w terenie.
To także problem dla samych rolników, bo po otrzymaniu faktury tradycyjną pocztą muszą ją potem odesłać tą samą drogą.
Mogliby podpisywać faktury za pośrednictwem portali prowadzonych przez przedsiębiorstwa kontraktujące dostawę płodów rolnych, w tym np. przez producentów żywności (na takim portalu rolnik może na bieżąco sprawdzać ilość i wartości dostaw, wszelkie obciążenia, naliczane premie). Takie rozwiązanie jest od lat stosowane w niemieckich spółkach.
– Przepisy uniemożliwiają jednak stosowanie elektronicznego sposobu fakturowania z wykorzystywaniem portali plantatorskich – twierdzi Michał Gawryszczak ze Związku Producentów Cukru w Polsce. Mimo że – jak podkreśla – krajowi rolnicy coraz częściej deklarują chęć komunikacji przez internet.
Specjalne zasady
Ustawa o VAT daje możliwość wyboru uproszczonych, ryczałtowych zasad rozliczania podatku przez tych rolników, którzy dostarczają płody z własnej działalności (produkcji roślinnej, zwierzęcej, leśnej, łowieckiej) w stanie nieprzetworzonym.
Taki rolnik korzysta ze zwolnienia z VAT i nie musi prowadzić ksiąg rachunkowych. Przysługuje mu za to prawo do zwrotu zryczałtowanego podatku (obecnie wynosi ona 7 proc.) od zakupionych niektórych środków produkcji. Podatek ten dolicza nabywca do ceny uzgodnionej z rolnikiem i wystawia fakturę RR.
Z jednej strony więc ustawodawca postanowił ułatwić rozliczenie VAT rolnikom, z drugiej je komplikuje, nakładając uciążliwe wymogi formalne, takie jak podpis – narzekają firmy skupujące płody rolne.
Niezgodność z dyrektywą
– W żadnym innym przypadku podpis na fakturze nie jest wymagany – podkreśla Michał Gawryszczak.
Tego samego zdania jest Marta Szafarowska, partner i doradca podatkowy w Gekko Taxens. – Nie ma uzasadnienia, aby żądać podpisu na fakturze, zwłaszcza że nie wymaga tego dyrektywa VAT i nie przewiduje w tym zakresie wyjątków – mówi ekspertka. Jej zdaniem polskie przepisy w tym przypadku są niezgodne z unijnymi.
Dodaje jednak, że Ministerstwo Finansów może tłumaczyć te wymogi koniecznością wprowadzenia środków zabezpieczających na podstawie art. 304 dyrektywy VAT.
Polskie wymogi uważa za niezgodne z unijnymi również Tomasz Michalik, doradca podatkowy, partner w MDDP. Wprawdzie – przyznaje – w sytuacji gdy to nie sprzedawca, a nabywca wystawia fakturę, ten pierwszy musi zaakceptować jej treść. – Może to jednak zrobić w inny sposób niż odręcznym podpisem – zauważa ekspert.
Przypomina, że w przypadku faktur RR można zastosować analogiczne mechanizmy jak przy fakturach korygujących, które wymagają jedynie potwierdzenia odbioru.
Numer dowodu
Producenci cukru postulują też wykreślenie obowiązku wpisywania na fakturze RR numeru dowodu osobistego rolnika. – Nie przyczyni się to w żaden sposób do nadużyć ani oszustw podatkowych – twierdzi Michał Gawryszczak.
Również według Tomasza Michalika taki obowiązek jest nadmiernym formalizmem.
– Przepisy wymagają, aby na dokumencie znalazły się imiona i nazwiska, adres i PESEL rolnika. Elementy te jednoznacznie pozwalają zidentyfikować dostawcę – uważa doradca.