Bieg terminu przedawnienia zostaje zawieszony tylko wtedy, gdy organ podatkowy sam zwróci się do sądu powszechnego na tle sprawy podatkowej, którą rozstrzyga – potwierdził NSA w najnowszych wyrokach.
Podobnie sąd kasacyjny orzekł 16 lutego 2017 r. (sygn. akt II FSK 3030/16). W tej kwestii uprawomocniło się również kilka orzeczeń sądów wojewódzkich, np. WSA w Białymstoku (sygn. akt I SA/Bk 1328/15), w Poznaniu (sygn. akt I SA/Po 2017/15), w Kielcach (sygn. akt I SA/Ke 124/16), w Gliwicach (sygn. akt I SA/Gl 918/15), w Łodzi (sygn. akt I SA/Łd 1294/15). Wszystkie są korzystne dla podatników.
Reklama
Problem dotyczy zawieszenia biegu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego. Ma ono miejsce m.in. wskutek wniesienia do sądu powszechnego żądania ustalenia istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego albo prawa (art. 70 par. 6 pkt 3 ordynacji podatkowej). Fiskus może wystąpić z takim powództwem na podstawie art. 199a par. 3 ordynacji.

Reklama
Termin przedawnienia biegnie dalej dopiero po dniu uprawomocnienia się orzeczenia sądu powszechnego.
Spory z fiskusem dotyczą tego, czy dla zawieszenia biegu terminu przedawnienia wystarczy, aby jakikolwiek organ podatkowy zwrócił się do sądu powszechnego. Czy może przeciwnie – musi to zrobić konkretny organ w konkretnej sprawie.
Sprawy, którymi zajmował się ostatnio NSA, dotyczyły firmy z branży telekomunikacyjnej, działającej na terenie całego kraju. Powództwa do sądu powszechnego w jej sprawie złożyli prezydenci: Wrocławia, Gdańska i Warszawy. Wszyscy oni chcieli się upewnić, czy umowa między firmą a kontrahentem była leasingiem zwrotnym.
Na te powództwa powołał się wójt innej gminy i na tej podstawie uznał, że doszło do zawieszenia postępowania w sprawie podatku od nieruchomości. Jego decyzję utrzymało w mocy Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Koninie.
Spółka się na to nie zgadzała. Twierdziła, że w tej sytuacji nie doszło do zawieszenia postępowania i w związku z tym zobowiązanie podatkowe już się przedawniło.
Zwracała uwagę na to, że powództwa do sądu powszechnego były trzy. Rozstrzygnięcia mogły być więc różne. Pytała zatem, na które z nich powoła się wójt, wymierzając jej podatek od nieruchomości.
Spółka wygrała w sądach administracyjnych. Zarówno WSA w Poznaniu, jak i Naczelny Sąd Administracyjny orzekły, że dla przerwania biegu terminu przedawnienia konieczne jest wytoczenie powództwa przez organ podatkowy, który zajmuje się daną sprawą.
NSA zwrócił uwagę na jeszcze jeden przepis ordynacji – art. 201 par. 2. Wynika z niego, że organ podatkowy zawiesza postępowanie, gdy rozpatrzenie sprawy i wydanie decyzji jest uzależnione od rozstrzygnięcia zagadnienia wstępnego przez inny organ lub sąd.
– Z zagadnieniem wstępnym mamy do czynienia tylko wtedy, gdy organ właściwy dla danej sprawy sam złoży wniosek o ustalenie stosunku prawnego, a nie wtedy, gdy wytropi, że takie powództwo zostało złożone przez kogoś innego, choćby był to inny organ podatkowy, a rozstrzygnięcie mogło być pomocne – wyjaśnił NSA. ⒸⓅ
ORZECZNICTWO
Wyroki NSA z 10 marca 2017 r., sygn. akt II FSK 2369/16, II FSK 2321/16, II FSK 2398/16, II FSK 2399/16, II FSK 2461/16. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia