Spółka, która wywozi pręty do Norwegii, ale po drodze przerabia je na Litwie, nie może liczyć na preferencję przewidzianą dla eksportu – wynika z wyroku NSA.
Reklama
Chodziło o polską firmę, która otrzymała zamówienie od norweskiego przedsiębiorcy (Norwegia nie jest członkiem Unii Europejskiej). Dostawy prętów miały trafiać najpierw na Litwę, bo tam trzeba było jeszcze przetworzyć towar, wykonując łączenia prętów.
Spór toczył się o to, czy w takiej sytuacji dostawa rozpoczęta na terytorium Polski będzie eksportem.
Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach stwierdził, że nie może być o tym mowy, bo eksport ma miejsce tylko wtedy, gdy towary opuszczające terytorium RP są przemieszczane bezpośrednio poza terytorium UE. Na potwierdzenie przywołał uchwałę NSA z 25 czerwca 2012 r. (sygn. akt I FPS 3/12). Wynikało z niej, że jeśli towary zostaną objęte procedurą wywozu w innym państwie unijnym, to taki wywóz może być eksportem z terytorium Polski pod warunkiem, że nie został przerwany. Jeśli do przerwania doszło, to nie można stosować stawki 0 proc.

Reklama
Tak samo niekorzystne dla spółki stanowisko zajął WSA w Gliwicach.
Firma się z tym nie zgadzała. Uważała, że Polska błędnie implementowała przepis dyrektywy o VAT (art. 146 ust. 1 pkt a i b), bo ten nie wymaga, aby dostawy nie były nieprzerwane.
Przegrała jednak również w NSA. Sąd stwierdził, że Polska prawidłowo implementowała przepis dyrektywy o VAT i mogła określić warunki, w jakich ma odbywać się transport.
To nie pierwszy taki wyrok. Podobny zapadł 18 grudnia 2014 r. (sygn. akt I FSK 1967/13) w sprawie spółki, która wywoziła towar z Polski do Rosji za pośrednictwem składu celnego w Finlandii. Ten zgubił jednak zgłoszenie celne i musiał rozładować towar, przechowując go do czasu otrzymania nowego zgłoszenia.
Inny wyrok – z 3 grudnia 2014 r. (sygn. akt I FSK 1756/13) – dotyczył spółki, która sprzedawała towary do Rosji, ale najpierw wywoziła je na dwa tygodnie do Estonii.
ORZECZNICTWO
Wyrok NSA z 10 lutego 2017 r., sygn. akt I FSK 628/15.