Urząd skarbowy nie może zaliczyć nadwyżki VAT na poczet zaległości, aż nie rozstrzygnie, czy jej zwrot jest zasadny – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.
Sprawa dotyczyła podatnika, który będąc jednocześnie płatnikiem złożył w styczniu 2014 r. deklarację roczną o pobranych zaliczkach na podatek dochodowy PIT-4R za 2013 r. Miał też obowiązek wpłacić na rachunek urzędu skarbowego pobrane zaliczki na PIT za okres marzec – grudzień 2013 r., ale tego nie zrobił. Przekształciły się one zatem w zaległość podatkową.
Równocześnie w styczniu 2014 r. podatnik złożył deklarację VAT-7 za grudzień poprzedniego roku. Wykazał w niej prawie 6 tys. zł VAT do zwrotu na rachunek bankowy. Organ zaliczył jednak zwrot na poczet zaległości z tytułu niewpłaconych zaliczek na PIT oraz narosłych od nich odsetek za zwłokę.
Reklama
Podatnik się z tym nie zgadzał. Uważał, że nie ma zaległości w PIT, bo – jak tłumaczył – w deklaracji VAT-7 za marzec 2013 r. wykazał prawie 220 tys. zł podatku do zwrotu. Równolegle złożył pismo o zaliczenie części tego zwrotu na poczet zaliczki w PIT za marzec 2013 r.

Reklama
Problem polegał na tym, że naczelnik urzędu skarbowego w stosunku do zwrotu za marzec 2013 r. postanowił przedłużyć termin tego zwrotu VAT do czasu zakończenia weryfikacji rozliczeń podatnika. Podatnik uważał jednak, że samo weryfikowanie nie może wpływać na zaliczenie zwrotu zgodnie z jego wnioskiem.
Tego właśnie dotyczył spór – czy urząd może zaliczyć zwrot VAT na poczet zaległości w innych podatkach, gdy weryfikuje jeszcze samą jego zasadność.
WSA we Wrocławiu przyznał rację fiskusowi. Wyjaśnił, że skoro naczelnik przedłużył termin na zwrot VAT, to znaczy, że nie został on wykonany. To z kolei wyklucza możliwość jakichkolwiek zaliczeń w odniesieniu do kwoty wykazanej w deklaracji, aż do czasu zakończenia weryfikacji – wyjaśnił WSA.
Zgodził się z tym Naczelny Sąd Administracyjny. Sędzia Bogusław Wolas podkreślił, że należy rozróżnić prawo do zwrotu VAT od prawa do dysponowania tym zwrotem. – Skoro organ może wstrzymać zwrot podatku, to ma to również odniesienie do zaliczenia tego zwrotu na poczet zaległości podatkowych – wyjaśnił sędzia.
Podkreślił, że co prawda samo postanowienie o zaliczeniu zwrotu na poczet zaległości ma charakter proceduralny i techniczny, to jego skutki mają charakter materialno-prawny, bo zaliczenie zwrotu powoduje wygaśnięcie zobowiązania podatkowego.
– Skoro ono wygasa, to musi być pewność, że nastąpi to jeden raz. Musimy więc wiedzieć, że wierzytelność, która podlega kompensacie, naprawdę istnieje i jest bezwarunkowa – podkreślił sędzia Wolas.
ORZECZNICTWO
Wyrok NSA z 19 stycznia 2017 r., sygn. akt II FSK 3883/14