Ministerstwo Finansów zapewnia, że zapowiadane strajki celników w czasie Euro 2012 nie wpłyną m.in. na obsługę na granicy. Czy strajk w tym czasie w ogóle jest potrzebny?

W sytuacji wzmożonego zagrożenia terroryzmem i przemytu towarów z logo Euro 2012 zewnętrzna granica UE pozostaje poza należytą kontrolą. Kadra kierownicza wprowadziła procedury ułatwiające przemyt. Kolejek nie będzie, ale nasze dzieci będą miały łatwiejszy dostęp do narkotyków.

W budżecie będzie mniej pieniędzy. Z powodu wdrożenia procedur w kraju łatwiej będzie rozwijać się szarej strefie. Zmniejszy się bezpieczeństwo obywateli i naszych dzieci. Łatwiej będą przemycane towary niebezpieczne i szkodliwe dla zdrowia, życia i bezpieczeństwa.

Już mamy sygnały o wyłączeniu zastrzeżeń w systemach kontrolnych, o utrudnianiu prowadzenia przez funkcjonariuszy rewizji czy wycofaniu wszelkich obowiązujących procedur kontroli, z czym wiąże się ogromne ryzyko wielomilionowych strat budżetu. Zasadniczo ujawnienia przemytu to wynik inicjatywy i spostrzegawczości funkcjonariuszy. Takie działania są więc karygodne.

Otwarcie granic na Euro jest zrozumiałe. Trzeba przyspieszyć jej przekraczanie.

Władze otwierają granicę, zamiast podjąć dyskusję z naszym środowiskiem. Przypominam, że jesteśmy jedyną formacją mundurową, której został wydłużony wiek emerytalny do 67 lat, i to bez jakichkolwiek konsultacji. Dzieje się tak przy zachowaniu wszelkich rygorów służby.

Warunki wykonywania zadań są dokładnie takie same jak dla funkcjonariuszy Straży Granicznej i policji, z tą różnicą, że za utratę zdrowia lub życia w wyniku służby przysługuje im słusznie renta inwalidzka, odszkodowanie lub emerytura. Celnicy zaś mogą liczyć najwyżej na niższe stanowisko, ale są co najmniej trzy podstawy prawne do wydalenia ich ze służby w takich samych okolicznościach.

Fałszywie pomówiony celnik przez wiele lat do uniewinnienia jest zwolniony, nie ma składki ani stażu emerytalnego. Przez stosowanie rygorów służby będzie miał niższą emeryturę. Takie konsekwencje nie dotkną policjanta. Rodzinie celnika, który w wyniku wykonania rozkazu stracił zdrowie lub życie, nie przysługuje taka pomoc jak po śmierci policjanta.

Takich różnic jest wiele i o tym chcemy rozmawiać, przepisy emerytalne powinny to uwzględnić.

Z kim celnicy chcą rozmawiać?

Ministerstwo Pracy uznało się za niewłaściwe do dyskusji z naszym środowiskiem i Ministerstwem Finansów w tej sprawie, ponieważ jesteśmy służbą mundurową. MSW także, ponieważ nie jesteśmy objęci ustawą o systemie zaopatrzeniowym.

Trybunał orzekł zgodność z konstytucją pozbawienia funkcjonariuszy celnych prawa domniemania niewinności, ponieważ jesteśmy służbą mundurową i reżim rekompensują nam emerytury mundurowe.

Nawet komisja sejmowa nie uznała za stosowne zaprosić przedstawicieli funkcjonariuszy celnych na żadne ze swoich posiedzeń, ani dotyczących emerytur ZUS, ani dotyczących emerytur mundurowych.