Doradztwo podatkowe jest zastrzeżone dla osób posiadających uprawnienia. W praktyce wiele osób doradza w podatkach i to odpłatnie. Jaka jest skala tego zjawiska?

Skala jest ogromna. Kujawsko-Pomorski Oddział Krajowej Izby Doradców Podatkowych (KIDP) wystąpił kilka lat temu do ewidencji działalności gospodarczej w Toruniu, aby sprawdzić, ile osób zgłosiło jako przedmiot działalności doradztwo podatkowe. Okazało się, że liczba takich osób jedynie w Toruniu przekracza 400, a doradców w całym województwie jest 380. To pokazuje skalę zjawiska tylko w jednym województwie.

Świadczenie usług bez uprawnień przybiera różne formy: od prowadzenia uproszczonych form księgowości i wypełniania zeznań PIT, po prowadzenie ksiąg handlowych. Osoby, które świadczą usługi bez uprawnień, to m.in.: osoby fizyczne, które nie mają w ogóle zarejestrowanej działalności gospodarczej, bywa, że są to nawet urzędnicy aparatu skarbowego i innych instytucji państwowych. Często są to również pracownicy kancelarii podatkowych, którzy korzystają z zasobów kancelarii (wiedza, programy specjalistyczne, literatura), a nie posiadają do tego prawa. Dużą grupę grasantów, bo tak ich należy nazwać, stanowią osoby, które odeszły z kancelarii podatkowych i księgowych. Kolejna grupa to osoby prowadzące inną działalność gospodarczą. Zdarza się nawet, że osoby te wystawiają rachunki lub faktury za takie usługi. Nie ponoszą jednak za swoje działania żadnej odpowiedzialności.

Grasantami są również osoby prawne, spółki z o.o., które nie są wpisane na listę podmiotów uprawnionych do świadczenia usług doradztwa podatkowego. Przykładowo, chodzi o firmy, w których zatrudniony jest jeden doradca, a faktury wystawia firma.

Za świadczenie doradztwa bez uprawnień grozi kara do 50 tys. zł. Czy takie kary są stosowane?

Nie jest mi znany taki przypadek i chyba nikt nie został ukarany karą maksymalną. Biorąc pod uwagę skalę zjawiska, przepis dotyczący ukarania jest niezmiernie rzadko stosowany, a kary zwykle nie są dotkliwe.

Jak ścigać takie osoby?

W praktyce należałoby składać donosy na grasantów. W Niemczech nikt nie ma z tym problemu, w Polsce to jest ciągle bariera nie do przezwyciężenia. Działania w tym zakresie podejmują również oddziały KIDP, jak i Krajowa Rada Doradców Podatkowych.

Są dwie koncepcje dotyczące eliminowania tego zjawiska. Pierwsza, aby występującym o ukaranie grasanta był przewodniczący Krajowej Rady Doradców Podatkowych. Każda informacja, która wpływa do KIDP, powinna być anonimowa i na tej podstawie powinno być dalsze postępowanie. Jako członek Komisji Ochrony Zawodu i Etyki Zawodowej jestem zwolennikiem takiego postępowania.

Zgodnie z drugą koncepcją zjawisko powinny eliminować oddziały regionalnej KIDP. Występującym do organów ścigania byłby przewodniczący oddziału. Decyzja krajowej rady dotycząca wyboru koncepcji ścigania powinna zapaść pod koniec tego roku.