ROZMOWA

EWA MATYSZEWSKA:

Celnicy na podstawie nowelizacji ustawy o Służbie Celnej otrzymali uprawnienia m.in. do niejawnej obserwacji i rejestracji zdarzeń w miejscach publicznych. Czy możemy mówić o tworzeniu specsłużby?

JACEK KAPICA*:

Absolutnie nie. Są to przepisy kompetencyjne, nad opracowaniem których dyskusja rozpoczęła się podczas prac nad ustawą o grach hazardowych. Wtedy pojawił się problem skutecznych metod kontroli automatów do gier, które mogą działać w szarej strefie. A podstawowym instrumentem rozpoznania szarej strefy jest niejawna obserwacja. Wcześniej dochodziło do sytuacji, że jak celnicy wchodzili z kontrolą, to automaty były wyłączone. Trudno komuś postawić zarzut o to, że trzyma w barze nieczynne automaty. Mieliśmy natomiast informacje, że te same automaty działały w innych godzinach, tylko nie mieliśmy możliwości dokumentowania tego.

Ze względu na fakt, że zaostrzyliśmy przepisy o grach hazardowych i z roku na rok będzie coraz mniej automatów, ryzyko przechodzenia do szarej strefy jest większe. Musimy więc sprawdzać, czy mimo wygaśnięcia zezwolenia automaty są używane.

Czy nowe uprawnienia celnicy będą wykorzystywać tylko do kontroli hazardu?

Nie. Tego rodzaju instrumenty potrzebne są także do walki z przemytem i handlem nielegalnymi towarami. Dziś mamy do czynienia z sytuacjami, że np. na targowiskach zatrzymujemy osoby handlujące nielegalnymi papierosami. Jednak są to zazwyczaj osoby wykorzystywane do dystrybucji, np. starsze osoby dorabiające do emerytury, które mają małe ilości papierosów z przemytu. Takim osobom wystawiamy mandaty. Nie jest naszym celem ściganie osób w trudnej sytuacji materialnej wykorzystywanych do działań przestępczych. Chcemy dojść do organizatorów i dystrybutorów, którzy dostarczają towar, i wszcząć przeciwko nim sprawę o przestępstwo karne skarbowe.

Czy to nie za duże kompetencje dla celników?

To nie będzie nic nadzwyczajnego. Będą to kompetencje, które pozwolą celnikom w sposób niejawny – bez munduru – dokonać rozpoznania terenu, sporządzić notatkę, zarejestrować zdarzenie i przeprowadzić postępowanie karne skarbowe, które skończy się karą za organizację, a nie tylko za posiadanie. Jednak bez upoważnienia ustawowego takich działań nie można realizować.

Czy to nie będzie dublowanie uprawnień np. z tymi, które posiada policja?

W administracji funkcjonuje podział kompetencji. Policja koncentruje się na bezpieczeństwie powszechnym czy przestępstwach kryminalnych. Z kolei Służba Celna odpowiedzialna jest za zwalczanie przemytu, handlu nielegalnymi towarami i ujawnianie nielegalnych gier hazardowych. Każda ze służb ma ograniczone siły i środki do tych działań, koncentrując je na swoich podstawowych zadaniach. Skoro możemy wykorzystać własne siły do realizacji zadań, trudno angażować do tego dodatkowe służby. Wtedy dublowalibyśmy zespoły kontrolne. Chodzi o uzupełnianie działań.

Czyli współpraca celników z innymi służbami będzie możliwa?

Jak najbardziej. Gdy zakres kompetencji Służby Celnej będzie niewystarczający, celnicy będą musieli podjąć współpracę np. z policją, przekazując materiały lub uczestnicząc w działaniach operacyjnych innych służb.