Spór na tym tle rozwiązał ostatnio NSA w wyroku z 30 listopada 2011 r. (sygn. akt II FSK 1025/10). Sprawa dotyczyła umorzenia zaległości w podatku od spadków i darowizn. Podatnik zwrócił się z wnioskiem do organu podatkowego o umorzenie zaległości, która wcześniej została rozłożona na raty. Organ odmówił wszczęcia takiego postępowania. Argumentował, że skoro zaległość została rozłożona na raty i w dniu złożenia wniosku część rat została zapłacona, a termin wymagalności kolejnych jeszcze nie nadszedł, to nie było zaległości po stronie podatnika.

Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził jednak, że rozłożenie zaległości na raty, nie powoduje, że zaległość ta przestaje istnieć i w jej miejsce pojawia się inne zobowiązanie podatkowe z terminami płatności dla poszczególnych rat. Jest to odmienna sytuacja niż w przypadku decyzji o rozłożeniu na raty zapłaty podatku, gdyż wówczas poprzez wyznaczenie nowych terminów zapłaty, nie dochodzi do powstania zaległości podatkowej. Ponadto, zaległość podatkowa rozłożona na raty nie ulega również zawieszeniu.

Zdaniem sądu dla przytoczonych twierdzeń nie ma znaczenia przepis Ordynacji podatkowej, który stanowi, że jeżeli zapłata zaległości podatkowej wraz z odsetkami za zwłokę została odroczona lub rozłożona na raty, uznaje się, że podatnik do dnia upływu terminów zapłaty nie ma zaległości. Przepis ten (wprowadzający pewnego rodzaju fikcję prawną) został wprowadzony wyłącznie dla potrzeb wydawanych przez urzędy skarbowe zaświadczeń.

NSA podkreślił, że podatnik, który wywiązuje się z płatności rozłożonej na raty zaległości, nie powinien tracić prawa do ubiegania się o umorzenie tej zaległości i nieracjonalne byłoby, żeby w celu nabycia takiego prawa konieczne było zaprzestanie płacenia rat w terminie.