Naczelnik urzędu skarbowego w toku czynności sprawdzających wystąpił do podatniczki o wyjaśnienie, skąd miała pieniądze na zakup nieruchomości. Chciał sprawdzić, czy skarżąca nie sfinansowała transakcji środkami ze źródeł przychodów, których nie ujawniła. Groził jej za to podatek w wysokości 75 proc. dochodów.

Podatniczka wyjaśniła, że pieniądze miała z pożyczki, której nie zgłosiła do opodatkowania podatkiem od czynności cywilnoprawnych (PCC).

Naczelnik wydał więc decyzję, w której nakazał tę umowę opodatkować 20-proc. stawką. Sąd przyznał, że organ podatkowy prawidłowo zastosował sankcyjną stawkę PCC (normalnie umowy pożyczki opodatkowane są stawką 2 proc.).

Skarżąca miała obowiązek złożyć deklarację PCC w terminie 14 dni od zawarcia umowy i uiścić podatek, czego nie zrobiła.

Zgodnie więc z art. 7 ust. 5 pkt 1 ustawy o PCC (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 101, poz. 649 z późn. zm.), jeśli podatnik w toku czynności sprawdzających powołuje się na fakt zawarcia umowy pożyczki, to stawka podatku wynosi 20 proc. Sąd wyjaśnił, że zgodnie z tym przepisem powstaje powtórny obowiązek podatkowy.

Wyrok WSA jest nieprawomocny.

ORZECZNICTWO

Wyrok WSA w Szczecinie z 3 października 2012 r., sygn. akt I SA/Sz 196/12.