W rozpatrywanej sprawie skarżący otrzymał majątek po zmarłym ojcu. Udał się więc do urzędu skarbowego i w rozmowie z pracownikiem poinformował o nabyciu spadku. Pracownik nie przyjął od niego zgłoszenia na formularzu SD-Z2, ale zadzwonił do urzędu właściwego dla podatnika i poinformował, że stawił się on w nie swoim urzędzie w celu zgłoszenia nabycia spadku. Podatnik uznał, że pisemne zgłoszenie na formularzu SD-Z2 jest jedynie formalnością, i nie spieszył się z wysłaniem dokumentu. Gdy to zrobił, okazało się, że minął sześciomiesięczny termin na powiadomienie urzędu o nabyciu spadku. W efekcie naczelnik urzędu skarbowego wymierzył prawie 4 tys. zł podatku do zapłaty.

Sąd orzekł, że naczelnik postąpił prawidłowo. Wyjaśnił, że aby skorzystać z całkowitego zwolnienia przy nabyciu spadku od najbliższej rodziny, trzeba spełnić warunki określone w art. 4a ustawy o podatku od spadków i darowizn (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 93, poz. 768 z późn. zm.). Przepis ten wymaga złożenia zgłoszenia w terminie 6 miesięcy na formularzu SD-Z2. Ponieważ podatnik nie zmieścił się w tym terminie, to nie ma prawa do zwolnienia. Sąd podkreślił, że rozmowa, którą skarżący przeprowadził z urzędniczką, nie wywarła żadnego skutku w zakresie dotrzymania terminu, ponieważ zgłoszenie musi być złożone pisemnie.

Wyrok jest nieprawomocny.

ORZECZNICTWO

Wyrok WSA w Łodzi z 16 marca 2012 r., sygn. akt I SA/Łd 56/12.