W sprawie, którą zajął się sąd, wobec spółki wszczęte zostało postępowanie podatkowe w zakresie rozliczenia kosztów. Organ podatkowy zakwestionował ujęcie wydatków na usługi niematerialne (m.in. akwizycyjne, marketingowe, pośrednictwa finansowego) w łącznej kwocie ponad 3 mln zł. Według organów podatkowych przedstawione przez pełnomocnika spółki dowody okazały się niewystarczające. Były to umowy cywilne, które potwierdzały tylko, że umowy zostały zawarte. Z dowodów tych nie wynikało, jaki był przebieg wykonania tych umów.

Spółka weszła w spór sądowy z organami podatkowymi i zarzuciła wadliwość przeprowadzonego postępowania dowodowego. Według spółki w szczególności naruszona została zasada swobodnej oceny dowodów oraz wykorzystano dowody z postępowania karnego, które jeszcze się nie zakończyło. Ponadto dokumenty ocenił organ nieuprawniony do tego na danym etapie postępowania, co oznacza, że dowody te były sprzeczne z prawem.

Zarówno według sądu pierwszej instancji, jak i NSA organy podatkowe nie naruszyły zasad postępowania w stopniu, w jakim miałoby to decydujący wpływ na wynik sprawy.

Sędzia Stefan Babiarz podkreślił, że dowodem w postępowaniu podatkowym może być wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. Sprzeczność z prawem oznaczałaby, że użyto jakiegoś dowodu, który jest zakazany albo wyłączony z postępowania. Wyrok jest prawomocny.

Wyrok NSA z 8 listopada 2011 r., sygn. akt II FSK 667/10.