Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł wczoraj, że dążenie do racjonalizacji kosztów funkcjonowania spółki należy uznać za jeden z elementów zachowania źródła przychodów. W efekcie skarżąca spółka, którą był PKN Orlen, może zaliczyć do kosztów karę umowną, która z ekonomicznego punktu widzenia była dla spółki korzystniejszym rozwiązaniem niż wywiązanie się z zawartej umowy.

W sprawie chodziło o rozliczenie kosztów dotyczących umowy, jaką zawarł polski koncern naftowy z holdingiem w zamian za pomoc w przejęciu czeskiego Unipetrolu. Orlen zobowiązał się, że po przejęciu czeskiej spółki sprzeda holdingowi akcje, które posiadał Unipetrol. Po przejęciu tej spółki przez Orlen okazało się jednak, że kurs akcji, które miał kupić holding, znacząco wzrósł. Polska spółka doszła do wniosku, że korzystniej będzie wypłacić holdingowi karę za niewykonanie umowy.

W ocenie WSA w takiej sytuacji skarżąca kierowała się rozwojem firmy. Wydatek na zapłatę kary umownej był więc w pewien sposób wydatkiem na rozwój działalności, a więc był pośrednio związany z tą działalnością. Sąd podkreślił, że umowa dotyczyła Orlenu i holdingu, dlatego argument, że akcje miał wypłacić Unipetrol, nie miał znaczenia. Co więcej, sąd wskazał, że wyrok dotyczy interpretacji indywidualnej, a zatem może oceniać jedynie stanowisko organów podatkowych, które odnosiło się do stanu faktycznego przedstawionego przez spółkę we wniosku o wydanie interpretacji. Wyrok jest nieprawomocny.

SYGN. AKT III SA/Wa 1689/10