Podatniczka ujęła w kosztach uzyskania przychodów wydatki na telefon stacjonarny zainstalowany w domu, który był siedzibą jej firmy. W podobny sposób rozliczała również wydatki na telefon swojego męża.

Zakwestionował to jednak najpierw urząd skarbowy, a następnie do jego interpretacji prawa przychylił się sąd administracyjny I instancji. Ostatecznie sprawa trafiła przed Naczelny Sąd Administracyjny.

Jednak i NSA w wyroku z 1 marca podzielił stanowisko sądu I instancji. Posiadanie siedziby firmy w mieszkaniu nie oznacza bowiem, że wszystkie rozmowy z telefonu domowego były wykonywane w związku z prowadzoną działalnością. Koszty firmowe należy oddzielić od prywatnych i wyliczyć proporcjonalnie na podstawie billingów.

Podobnie – zdaniem sądu – za koszt podatniczka nie może uznać wydatków na telefon komórkowy w firmie męża, ponieważ dotyczą one innego podmiotu gospodarczego. W sprawie tej jest oczywiste, że faktury są wystawiane na zupełnie inne podmioty, innych podatników. – Dla rozliczenia podatkowego nie należy łączyć tych dwóch aspektów – podkreślił sędzia Tomasz Zborzyński.

W tej sprawie spór budziło również zaliczenie do kosztów wydatków na inwentaryzację budynku. Ale i w tym przypadku sąd podzielił stanowisko fiskusa, że podatniczka nie wykazała związku tego wydatku z prowadzoną działalnością, w szczególności czy wydatek ten musiał być obligatoryjny.

W ocenie sądu, aby wydatki mogły być uznane za koszty uzyskania przychodu, konieczne jest, aby pozostawały w związku przyczynowo-skutkowym lub gospodarczym ze źródłem przychodów firmowych, zostały rzeczywiście poniesione i jest to udokumentowane w sposób niebudzący wątpliwości.

Wyroki są prawomocne. Sygn. akt II FSK 1871/09, II FSK 1872/09 (połączone sprawy).