statystyki

Jak ustalić zasady wspólnej opieki nad dzieckiem

autor: Renata Majek21.06.2016, 18:00
Do mediacji nie można jednak nikogo przymuszać, bo jej podstawową zasadą jest dobrowolność. Nie może być też obowiązkowa, ponieważ nie spełni wtedy swojej roli.

Do mediacji nie można jednak nikogo przymuszać, bo jej podstawową zasadą jest dobrowolność. Nie może być też obowiązkowa, ponieważ nie spełni wtedy swojej roli.źródło: ShutterStock

W moim małżeństwie rozwód jest coraz bliżej. Próbujemy z mężem poważnie o tym rozmawiać. Wiem, że ma dobre relacje z dziećmi, i nie chciałabym, żeby po naszym rozstaniu było inaczej. Słyszałam, że kodeks rodzinny przewiduje opiekę naprzemienną. Nie możemy jednak porozumieć się w ustaleniach planu wychowawczego, a z tego, co wiem, jest on obowiązkowy. Mąż niezbyt wierzy w możliwość sprawowania wspólnej pieczy – pisze pani Monika. – Czy mogę go zmusić do skorzystania z mediacji – pyta czytelniczka

Reklama


Kodeks rodzinny i opiekuńczy nie przewiduje wprost takiej formy sprawowania opieki nad dzieckiem – nie znajdziemy w nim przepisu pozwalającego na naprzemienne zajmowanie się potomkiem. Ale nie ma również takiego zakazu. Można więc z tego wysnuć, że do tej pory też to było możliwe, ale rodzice rzadko z tej możliwości korzystali. Z kolei niespełna rok temu do kodeksu postępowania cywilnego wprowadzono przepis, który umożliwia zamieszkiwanie dziecka z każdym z rodziców w powtarzających się okresach.

Dlatego można uznać, że polskie przepisy przewidują pieczę wspólną zwaną też opieką naprzemienną. To znana i wykorzystywana w innych krajach możliwość bieżącej opieki nad dzieckiem (dziećmi) przez oboje rozwiedzionych rodziców. W praktyce wygląda to tak, że sądy w wyroku wskazują, że dziecko eksmałżonków po rozwodzie mieszka raz u jednego, raz u drugiego rodzica w podobnych okresach czasowych (np. po dwa tygodnie albo po dwa miesiące).

Taki system sprawowania władzy rodzicielskiej umożliwia każdemu z opiekunów równy kontakt z dzieckiem i takie samo zaangażowanie w jego wychowanie. Nie będzie już „weekendowego rodzica”, minusem jednak może być destabilizacja życia dziecka. Układ wspólnego wychowywania możliwy jest bowiem, gdy rozchodzący się rodzice będą mieszkali względnie blisko, żeby mogło ono przebywać w jednym środowisku. Dlatego tak ważne jest, by sami ustalali warunki współpracy, włączając w to również większe dziecko.


Pozostało jeszcze 63% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama