statystyki

Mało czasu na przygotowania do nowego kodeksu celnego

autor: Łukasz Zalewski24.03.2016, 06:23; Aktualizacja: 24.03.2016, 06:39
podatki pieniądze

Unijny Kodeks Celny przewiduje, że polski przedsiębiorca będzie musiał w takiej sytuacji złożyć zabezpieczenie, np. w postaci gwarancji bankowej i to niezależnie od tego, że cło będzie zawieszoneźródło: ShutterStock

Warto występować o odświeżenie już posiadanych pozwoleń na stosowanie procedur celnych, np. uszlachetniania czynnego – radzili wczoraj eksperci EY.

reklama


reklama


Od maja zacznie obowiązywać Unijny Kodeks Celny (UKC), który zastąpi dotychczasowy, Wspólnotowy Kodeks Celny. Jego celem jest m.in. przyspieszenie i uproszczenie procedur, skuteczniejsze pobieranie cła oraz wprowadzenie elektronicznego obiegu dokumentów. Do tego czasu eksporterzy i importerzy muszą przygotować się do części zmian, w tym tych niekorzystnych dla nich.

Nowe zabezpieczenia

Jedną z nich są nowe zasady dotyczące zabezpieczenia długu celnego przy stosowaniu procedur specjalnych, np. procedury uszlachetniania czynnego w systemie zawieszeń. Ma ona zastosowanie w sytuacji, gdy np. podmiot z USA dostarcza do firmy w Polsce towary po to, aby krajowe przedsiębiorstwo je przetworzyło i odesłało gotowy produkt z powrotem za ocean. W takim wypadku polski podmiot dokonuje uszlachetnienia czynnego i nie musi płacić ani VAT od importu, ani cła (są one zawieszone). Dotychczas nie musiał też składać żadnego zabezpieczenia (np. na wypadek, gdyby nie wywiózł gotowego produktu do USA).

Od maja się to zmieni. Unijny Kodeks Celny przewiduje bowiem, że polski przedsiębiorca będzie musiał w takiej sytuacji złożyć zabezpieczenie, np. w postaci gwarancji bankowej i to niezależnie od tego, że cło będzie zawieszone. Będzie to więc dodatkowy koszt dla firmy, bo będzie ona musiała zapłacić bankowi za udzielenie gwarancji. Może to być np. 5 proc. wartości zabezpieczenia. Jego wysokość będzie zależała od kwoty VAT, cła i innych należnych opłat, jakie musiałaby uiścić polska firma od towarów, które ma przetworzyć dla podmiotu z Ameryki, gdyby nie wywiozła produktów z powrotem do Stanów Zjednoczonych. Jeśli przykładowo kwota ta wyniesie 1 mln zł, a gwarancja bankowa będzie oprocentowana na 5 proc., to dodatkowy koszt dla polskiej firmy wyniesie 50 tys. zł.


Pozostało jeszcze 45% treści
Aby zobaczyć cały artykuł, zaloguj się lub wykup dostęp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

reklama