statystyki

Jeden podatek zamiast PIT i składek ubezpieczeniowych to tańszy fiskus

autor: Marek Chądzyński, Grzegorz Osiecki21.03.2016, 07:27; Aktualizacja: 21.03.2016, 08:26
podatki, małżeństwo

W tym roku pobór podatków, ceł, dochodów niepodatkowych wraz z kontrolami skarbowymi i celnymi ma kosztować ok. 6,2 mld zł. źródło: ShutterStock

Zastąpienie PIT i składek ubezpieczeniowych jedną daniną zmniejszyłoby koszty funkcjonowania administracji skarbowej

reklama


reklama


W tym roku pobór podatków, ceł, dochodów niepodatkowych wraz z kontrolami skarbowymi i celnymi ma kosztować ok. 6,2 mld zł. Samo ściąganie podatków to prawie 2/3 z tej kwoty. Tak można szacować na podstawie wyników za poprzednie lata, w których resort finansów w budżecie zadaniowym rozdzielał koszt poboru podatków od kosztów kontroli. W 2014 r. na kontrole poszło ok. 1,7 mld zł, a na zbieranie danin – 3,7 mld zł.

To dużo, na co wskazują wyliczenia OECD. Wynika z nich, że nasza administracja podatkowa jest jedną z najdroższych. Pobór podatków, bez składek na ubezpieczenie społeczne w 2013 r. (to najświeższe dane), kosztował 1,6 proc. wpływów podatkowych. Drożej jest tylko w Japonii (1,74 proc. wpływów). Na drugim biegunie jest Szwajcaria, gdzie wystarcza na ten cel 0,29 proc. wpływów netto. W Szwecji jest to 0,39 proc., w Estonii – 0,40 proc.


Pozostało jeszcze 59% treści
Aby zobaczyć cały artykuł, zaloguj się lub wykup dostęp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

reklama

  • bugi(2016-03-21 08:46) Odpowiedz 00

    Problem nie jest w wielości składek tylko w wielości urzędów. Podział składki ułatwia zarządzanie gdyby doszło do rozdzielenia funduszy, z docelową prywatyzacją a raczej urynkowienieniem świadczeń. Poszczególne fundusze powinny być rozdzielone z zakazem przekazywania środków, a fundusze przedemerytalne powinny się finansować składką, na wzór zwykłego ubezpieczenia, do tego każdy sam określały wysokość świadczenia i id tego płacił składkę, w razie podwyższenia podstawą byłoby wieloletnia podstawa naliczenia składki. Tak powinno być od wszystkiego - renty, chorobowego, itd, państwo doplacaloby tylko do świadczeń macierzyńskich i jeśliby by było konieczne do emerytalnych.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

reklama