statystyki

Nowelizacja PIT i CIT: Lepiej w ogóle nie płacić, niż płacić do ręki

autor: Agnieszka Pokojska09.03.2016, 07:54; Aktualizacja: 09.03.2016, 08:04
podatki

Rząd przyjął wczoraj projekt nowelizacji ustawy o PIT, CIT i ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, która ma obowiązywać od 1 stycznia 2017 r. Zakłada on czterokrotne obniżenie limitu transakcji gotówkowych.źródło: ShutterStock

Jeżeli przedsiębiorca przekaże dostawcy gotówkę za transakcje powyżej 15 tys. zł, to będzie musiał wyrzucić fakturę z kosztów podatkowych. Gdy w ogóle nie ureguluje należności, nie będzie takiej potrzeby

reklama


reklama


Rząd przyjął wczoraj projekt nowelizacji ustawy o PIT, CIT i ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, która ma obowiązywać od 1 stycznia 2017 r. Zakłada on czterokrotne obniżenie limitu transakcji gotówkowych.

Dziś ustawa o swobodzie działalności gospodarczej nakazuje rozliczać za pośrednictwem banku transakcje, których wartość przekracza 15 tys. euro. Próg ten zmalałby do 15 tys. zł, a ten, kto by go nie przestrzegał, nie mógłby odliczyć zapłaty od swojego przychodu. Nowe zasady dotyczyłyby zarówno kosztów bezpośrednich, jak i pośrednich, czyli takich, które są odliczane w czasie, np. amortyzacji.

Walka z nieprawidłowościami

W praktyce ma to wyglądać tak, że podatnik, który uwzględni daną kwotę w kosztach uzyskania przychodu, a nie zapłacił w formie bezgotówkowej, będzie musiał te koszty skorygować. Jeśli w danym miesiącu będą one niższe niż kwota zmniejszenia, to podatnik będzie musiał odpowiednio zwiększyć przychody.

Limity transakcji gotówkowych

Limity transakcji gotówkowych

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Ministerstwo Finansów, które jest autorem projektu, chce w ten sposób walczyć z nadużyciami. Twierdzi, że dziś płatności opiewające na kilkadziesiąt tysięcy złotych, jeżeli są regulowane gotówką, w ogóle nie są rejestrowane przez przedsiębiorców. Resort liczy więc na to, że obniżenie limitu zniechęci podatników do takiej praktyki i zwiększy wpływy z podatku dochodowego.

Nieskuteczne rozwiązanie

Doradca podatkowy Robert Wielgórski zwraca uwagę na to, że projekt zakłada sankcje, tylko jeśli zapłata zostanie uregulowana w niewłaściwej formie. Nie dotyczy natomiast sytuacji, w której zapłaty w ogóle nie będzie. Od 1 stycznia 2016 r. zlikwidowane zostały bowiem funkcjonujące od trzech lat przepisy o zatorach płatniczych (uchylono art. 24d ustawy o PIT i art. 15b ustawy o CIT). W założeniu miały one skłaniać firmy do regulowania należności wobec kontrahentów. Wprowadziły zasadę, że odbiorca towaru lub usługi, który nie zapłacił za nie w ciągu 30 dni, musi usunąć wydatek z kosztów. Gdy kontrahenci umówili się na termin płatności dłuższy niż 60 dni, trzeba było skorygować koszty w ciągu 90 dni. Nie miało przy tym znaczenia, czy brak zapłaty wynikał z problemów finansowych, czy z celowego działania.

Przepisy te uderzyły jednak nie tylko w firmy niespłacające swoich zobowiązań na czas, ale we wszystkie pozostałe, bo zmusiły je do śledzenia swoich płatności. To przysporzyło przedsiębiorcom sporo dodatkowej pracy i kosztów. Dlatego od 2016 r. przepisy te zostały zlikwidowane.

Niepotrzebne przepisy

Zdaniem Roberta Wielgórskiego nowe przepisy ustawy o PIT i CIT, które nakazują korektę przy zapłacie gotówką, nie rozwiążą problemów z nieterminowymi płatnościami. Zgadza się z nim Maria Kukawska, doradca podatkowy w Stone & Feather Tax Advisory.

– Minister finansów nie zauważa prostej przyczyny, dlaczego w niektórych przypadkach przedsiębiorcy wybierają zapłatę gotówką. Przykładowo przy zakupie aut w komisie albo przy dużych partiach towarów pomiędzy mało sobie znanymi kontrahentami sprzedający będzie nalegał na zapłatę w gotówce. Jeśli zdecyduje się na przelew, może poczekać na pieniądze bardzo długo, bo nie ma prostych i niekosztowych instrumentów mobilizowania kontrahenta do zapłaty – wskazuje ekspertka.

Ustawodawca nie uczy się na błędach

Niepokojące w projekcie jest przede wszystkim to, że propozycja ustawy opiera się na nietrafnym założeniu, iż podatki są efektywnym narzędziem do rozwiązywania różnych problemów z systemem podatkowym bezpośrednio niezwiązanych. Ustawodawca próbował już przy pomocy podatku dochodowego wymuszać płacenie na czas pracownikom oraz kontrahentom (z tego drugiego pomysłu wycofał się zresztą z końcem ubiegłego roku). Ale w obu przypadkach nie osiągnięto zamierzonych skutków. Zresztą próby stymulowania pewnych zachowań podatników przez sankcje lub zachęty o charakterze podatkowym od początku lat 90. zwykle kończyły się fiaskiem. Przykładem mogłyby być choćby ulgi mieszkaniowe, które nie doprowadziły przecież do rozwiązania strukturalnego problemu braku dostępnych mieszkań.

Obawiam się, że i w tym wypadku wykorzystywanie przepisów ustaw podatkowych do celów niefiskalnych skończy się porażką. Nie można zresztą wykluczyć, że zaproponowane rozwiązanie spowoduje efekt odwrotny od zamierzonego: skoro podatnicy będą karani za gotówkową zapłatę wyłączeniem z zaliczenia uiszczonej kwoty do kosztów uzyskania przychodu, to być może dla niektórych z nich będzie to motywacja do ucieczki do szarej strefy, gdzie koszt uzyskania przychodu nie jest do niczego potrzebny. ©?

Etap legislacyjny

Projekt nowelizacji ustawy o PIT, CIT oraz ustawy o swobodzie działalności gospodarczej – przyjęty przez rząd

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • Jak zwykle(2016-03-09 09:30) Odpowiedz 31

    Banki beda sie sypac + utrudnienia platnosci gotowka = tworzymy sobie duzy problem

  • psps(2016-03-09 11:12) Odpowiedz 21

    Jeżeli ktoś chce zapłacić to szybki przelew nie jest problemem.

  • księgowy (2016-03-09 13:49) Odpowiedz 22

    Korekta kosztu była bardzo dobrym narzędziem , nie było przesadnie wiekszych kosztów. I działało. Aktualne rozwiązanie jest zgoła utrudniającym działaność gospodarczą. Gdy zechce w ramach promocji za pięć dwunasta kupić 15 telewizorów po 1 tys zł w media expert ( i zarobić na tym) , to będę musiał wysłać im przelew. Pan minister jest osobą o dużej fantazji.

  • wojtas(2016-03-10 12:04) Odpowiedz 00

    przecież gotówką łatwiej się negocjuje ceny....

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

reklama