Ministerstwo Finansów jest innego zdania. Twierdzi, że nabyciem nieruchomości jest samo już odziedziczenie praw do odzyskania nieruchomości. Słowem, spadkobierca, który odzyskał wywłaszczoną nieruchomość, nabył do niej prawo w momencie śmierci spadkodawcy. To oznacza – według resortu – że osoba, która przejmie takie prawo w spadku, a potem odzyska grunt bądź budynek, musi odczekać 5 lat, licząc od śmierci spadkodawcy. Dopiero wtedy może sprzedać nieruchomość bez podatku.

Sporu nie ma tylko co do tego, że nabyciem nieruchomości nie jest samo jej odzyskanie (bo jest to tylko przywrócenie poprzedniego stanu prawnego).

Trzeba czekać 5 lat

– Problem może wynikać z tego, że ustawa o PIT nie definiuje w ogóle, czym jest nabycie nieruchomości – mówi Rafał Sidorowicz, doradca podatkowy w zespole ds. podatków osobistych w MDDP.

W odpowiedzi na pytanie DGP Ministerstwo Finansów wyjaśniło, że pojęcie nabycia zdefiniowano w prawie cywilnym, w tym w szczególności w art. 922 i art. 925 kodeksu cywilnego dotyczących nabycia praw i obowiązków majątkowych przez spadkobiercę. Dlatego resort uważa, że dziedziczeniu podlega nie tylko prawo własności, ale i ekspektatywa, czyli prawo do odzyskania nieruchomości.

Taki pogląd wyraził także dyrektor Izby Skarbowej w Łodzi w interpretacji z 18 sierpnia 2015 r. (nr IPTPB2/4511-338/15-2/MP). Chodziło o kobietę, która starała się o zwrot działki wywłaszczonej w 1973 r. pod budowę osiedla mieszkaniowego. Do inwestycji jednak nie doszło, więc w grudniu 2013 r. kobieta postanowiła starać się o zwrot gruntów. Pozwala na to art. 136 ust. 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 782 ze zm.).

Dwa lata wcześniej zmarła matka spadkobierczyni – poprzednia właścicielka tej działki. Nieruchomość została zwrócona w 2014 r. Zaraz potem spadkobierczyni postanowiła sprzedać odzyskaną nieruchomość. Dyrektor łódzkiej izby uznał, że w takiej sytuacji będzie musiała zapłacić 19 proc. PIT, bo od śmierci spadkodawcy nie minęło jeszcze 5 lat.

Jak odzyskać nieruchomość

Jak odzyskać nieruchomość

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Podobnie dyrektor IS w Łodzi stwierdził w interpretacjach z 30 kwietnia 2015 r. (nr IPTPB2/4511-67/15-2/KK) i z 6 maja br. (nr IPTPB2/ 4511-76/15-2/KK).

Takie samo stanowisko zajął także dyrektor warszawskiej izby 6 maja 2015 r. (nr IPPB4/4511-248/15-5/JK) i 17 kwietnia 2015 r. (nr IPPB4/4511-248/15-5/JK).

Z fiskusem zgodził się też WSA w Szczecinie w prawomocnym wyroku z 11 czerwca 2015 r. (sygn. akt I SA/Sz 457/15).

Nie ma nabycia

Inaczej orzekły jednak NSA w wyroku z 30 października 2014 r. (sygn. II FSK 2372/12) oraz WSA w Łodzi 7 maja 2014 r. (sygn. akt I SA/Łd 1257/13, wyrok nieprawomocny, minister finansów złożył skargę kasacyjną).

Z obu orzeczeń wynika, że przy odzyskaniu wywłaszczonej nieruchomości w ogóle nie ma mowy o nabyciu. Nie jest nim ani jej zwrot (czego fiskus nie neguje), ani moment spadkobrania.

– NSA wyraźnie wskazał, że skoro nieruchomość nie wchodziła do spadku, a spadkobierca nie złożył jeszcze wniosku o jej zwrot, to nie ma mowy o ekspektatywie ani o nabyciu – wyjaśnia doradca podatkowy Mateusz Latkowski.

Ekspert przyznaje, że to mocna argumentacja, konsekwentnie jednak pomijana przez fiskusa w interpretacjach. Z drugiej strony jednak – jak zauważa – taka wykładnia mogłaby budzić wątpliwości pod kątem równości spadkobierców wobec prawa. Jeśli bowiem nie było wywłaszczenia, to spadkobiercy nabywają nieruchomość z chwilą śmierci spadkobiercy, natomiast ci, którzy odzyskają grunt lub budynek, w ogóle nie mieliby obowiązków wobec fiskusa – zauważa Mateusz Latkowski.

Na inny problem zwraca uwagę Mateusz Wąsik, doradca podatkowy w KPMG w Polsce. Jego zdaniem fiskus miałby rację, gdyby najpierw dochodziło do zwrotu nieruchomości, a dopiero potem byłaby ona dziedziczona. Wtedy dla celów podatkowych datą nabycia byłby ewidentnie dzień otwarcia spadku (śmierci spadkodawcy). Nie jest to jednak tak jednoznaczne, gdy nieruchomość odzyskuje dopiero spadkobierca byłego właściciela.