statystyki

Niepłacący podatków to nie piraci drogowi

autor: Agnieszka Pokojska, Patrycja Dudek09.01.2015, 08:00; Aktualizacja: 09.01.2015, 08:05

Sądy wciąż jeszcze rzadko decydują o podaniu do publicznej wiadomości danych sprawcy przestępstwa karnego skarbowego

Reklama


Reklama


Z danych zebranych przez DGP we wszystkich izbach skarbowych w Polsce wynika, że w drugiej połowie 2014 r. uprawomocniły się tylko trzy wyroki, które następnie – decyzją sądu – zostały opublikowane na stronach internetowych izb skarbowych. Dwa zapadły w województwie mazowieckim, a jeden w łódzkim.

Podanie wyroku do publicznej wiadomości to dodatkowy środek karny. Gdy sąd powszechny go orzeknie, wówczas każdy odwiedzający stronę internetową danej izby skarbowej może zapoznać się z danymi osobowymi sprawcy przestępstwa, kwotą uszczuplenia oraz orzeczoną karą. Dane osobowe są szczegółowe: imię i nazwisko, nazwisko rodowe, imię ojca i matki, data i miejsce urodzenia.

Odpis wyroku wisi na stronie internetowej izby przez orzeczony okres, czyli miesiąc, dwa, a czasem nawet pół roku.

Tylko przestępstwa

Renata Kostowska, rzecznik prasowy Izby Skarbowej w Olsztynie, przypomina, że taka kara jest przewidziana wyłącznie dla przestępstw skarbowych. Nie grozi za wykroczenie skarbowe. Wynika to z art. 22 par. 2 pkt 6 kodeksu karnego skarbowego (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 186 ze zm.).

– Warunkiem zastosowania takiej kary jest wystąpienie „uzasadnionego wypadku” (art. 35 k.k.s.), o czym sąd decyduje indywidualnie w każdej sprawie – wyjaśnia rzecznik olsztyńskiej izby. Dodaje, że nie ma znaczenia wysokość uszczuplenia, na które podatnik naraził budżet.

Ewa Markowicz z Izby Skarbowej w Zielonej Górze podkreśla, że w odróżnieniu od kodeksu karnego, który dopuszcza podanie wyroku do publicznej wiadomości tylko w wypadkach wskazanych w ustawie (art. 50), kodeks karny skarbowy daje możliwość sięgnięcia po ten środek przy każdym przestępstwie skarbowym, jeżeli tylko sąd uzna to za uzasadnione.

Sąd może orzec taką karę z różnych powodów, zarówno ze względu na społeczne oddziaływanie tego środka (prewencja ogólna), jak i z racji wychowawczych (prewencja szczególna).

Sąd określa też dokładnie sposób podania wyroku do publicznej wiadomości – wskazuje czasopismo bądź inny środek masowej informacji, w którym orzeczenie ma zostać opublikowane.

Do tej pory jednak ani w Olsztynie, ani w Zielonej Górze się to nie zdarzyło. Wyroki były natomiast publikowane na stronach internetowych izb w Warszawie i Łodzi.

Za niepłacone podatki

– W okresie od lipca do grudnia 2014 r. wpłynęły do nas dwa takie orzeczenia – informuje Ewa Szkodzińska, rzecznik prasowy Izby Skarbowej w Warszawie. Dodaje, że obydwa z Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Pruszkowie.

Pierwszy z upublicznionych wyroków (sygn. akt II K 304/13) dotyczył podatnika, który uchylał się od opodatkowania. Mężczyzna nie wykazywał przychodu ani nie składał deklaracji VAT z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej. Zaoszczędził w ten sposób na podatkach ponad 760 tys. zł. Wyrok wisiał na stronie warszawskiej izby przez 6 miesięcy od chwili jego uprawomocnienia.

Drugie orzeczenie (sygn. akt V K 389/14) zapadło w sprawie podatniczki, która, sprawując funkcję członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, nie dopełniła obowiązków płatnika – przez kilka miesięcy 2013 r. nie wpłacała terminowo zaliczek na PIT. W ten sposób naraziła Skarb Państwa na uszczuplenie w kwocie ponad 33 tys. zł. Jej dane osobowe były podane do publicznej wiadomości przez 2 miesiące.

Agnieszka Pawlak, rzecznik prasowy Izby Skarbowej w Łodzi, informuje natomiast o wyroku tamtejszego sądu rejonowego z sierpnia 2014 r. (sygn. akt IV K 425/14), który uprawomocnił się we wrześniu. Na razie nie został on jeszcze przekazany do wykonania, chociaż decyzja o jego upublicznieniu już zapadła. Będzie widniał na stronie izby przez miesiąc – poinformowała DGP Agnieszka Majchrzak, starszy inspektor Izby Skarbowej w Łodzi.

Skąpe regulacje

Adwokat Łukasz Chmielniak, specjalizujący się w sprawach karnych skarbowych, zwraca uwagę na to, że podanie wyroku do publicznej wiadomości nie jest karą, lecz środkiem karnym. To oznacza, że nie ma służyć karaniu sprawców, lecz zapobieganiu popełnianiu nowych przestępstw i budowaniu w społeczeństwie szacunku dla porządku prawnego. – Dlatego upublicznienie wyroku jako element szerszej polityki karnej oceniam pozytywnie – mówi ekspert.

Zwraca jednak uwagę, że regulacje kodeksu karnego skarbowego odnoszące się do tego środka karnego są raczej skąpe. Art. 35 k.k.s. nie precyzuje, w jakich uzasadnionych przypadkach należy go stosować. – Taki środek powinien być wymierzany jedynie w przypadku przestępstw cechujących się wysokim stopniem społecznej szkodliwości – uważa Łukasz Chmielniak.

Zdaniem eksperta należałoby również umożliwić sądom podanie do publicznej wiadomości wyroków uniewinniających, co w obecnym stanie prawnym nie jest możliwe, a co z pewnością byłoby słuszne.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • skarbona(2015-01-09 10:18) Odpowiedz 00

    "Dlatego upublicznienie wyroku jako element szerszej polityki karnej oceniam pozytywnie – mówi ekspert."

    Ja też oceniam pozytywnie :-)
    Do tego przydałaby się zmiana przepisów dot. tajemnicy skarbowej. Tzn. jak podatnik sam w mediach opisuje swoją "krzywdę" to z automatu(bez zgody sadu!) skarbowcy mają prawo upublicznić dokumenty całej sprawy. Każdy wtedy sam sobie wyrobi opinię co do tej "krzywdy".
    I takie sprawy jak piekarza się skończą. Artykuły o "krzywdzie" nie schodziły z nagłówków gazet, a jak sąd uznał, że nie miał racji, że oszukał to tylko w niektórych gazetach pojawiały się maluteńkie notatki.

  • kolo(2015-01-11 16:28) Odpowiedz 00

    Raz coś wrzucone do internetu nie znika z niego nigdy. Wystarczy że teraz taki delikwent zarząda ode skarbówki usunięcia tego ze wszystkich zasobów. Po kliku takich przypadkach takie wyroki nigdy nie byłyby publikowane nawet gdyby eksperci to zalecali.

  • Kuba(2015-01-09 16:51) Odpowiedz 00

    ..a Ja uważam ,ze nie placenie podatków to jest obecnie bohaterstwo . Po co płacić skoro Tusk i kolesie i tak je roztrwonia na obiadki za 1000z ł czy oprocentowanie od nabranych pozyczek z zagranicy. Najpierw zapytajcie Tuska jak zamierza spłacić dlugi swojego Rzadu -nierzadu a potem oczekujcie uczciwości od ludu.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama