statystyki

Szczurek: Nie może być tak, że ktoś nie dokłada się do systemu emerytalnego. Potrzebne są zmiany w umowach

autor: Rafał Woś28.11.2014, 07:20; Aktualizacja: 28.11.2014, 09:14
Mateusz Szczurek

Mateusz Szczurekźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Im lepiej ktoś zarabia, tym relatywnie mniej oddaje fiskusowi. Szczególnie jeśli pracuje na umowach cywilnoprawnych. Na drugim końcu skali dochodowej jest odwrotnie. Z perspektywy osób najsłabiej zarabiających i tych, które pracują na etacie, podatki nie są już takie niskie - mówi w wywiadzie dla DGP minister finansów Mateusz Szczurek.

reklama


reklama


No to jak to jest: podatki w Polsce są niskie czy wysokie?

Są niskie. Zwłaszcza gdy popatrzymy, jaka jest ich relacja do PKB.

To skąd się biorą narzekania na to, że są wysokie?

Tak się czasem dzieje, kiedy drzewa zasłaniają las. Ale nie zauważyłem, żeby rytualne narzekania na wysokość podatków przybierały jakoś ostatnio na sile. Mam natomiast wrażenie, że obecnie przedmiotem krytyki coraz częściej staje się regresywność naszego systemu podatkowego. I słusznie. Bo faktycznie niewiele jest krajów, gdzie widać ten problem równie wyraźnie jak u nas.

Wyjaśnijmy, że podatek regresywny to taki, w którym stawka podatkowa maleje w miarę wzrostu dochodów. Stosowane w większości krajów najbardziej rozwiniętych podatki progresywne są tego systemu przeciwieństwem.

U nas jest tak, że im lepiej ktoś zarabia, tym niższe – relatywnie – płaci podatki dochodowe. Szczególnie jeśli pracuje na umowach cywilnoprawnych. Z kolei na drugim końcu skali dochodowej jest odwrotnie. Z perspektywy osób najsłabiej zarabiających i tych, które pracują na etacie, podatki nie są już takie niskie.

Zwłaszcza że u nas kwota wolna jest niezbyt wysoka. Rzecznik praw obywatelskich oskarżył was nawet niedawno, że państwo zdziera z ludzi żyjących w skrajnym ubóstwie.

Tylko że jakiekolwiek zmiany w tym względzie są bardzo trudne. Albo muszą być bardzo małe nominalnie. Dzieje się tak dlatego, że każda zmiana dotyczyć będzie wszystkich podatników. Więc efekt podwyższenia kwoty wolnej będzie dla budżetu olbrzymi.


Pozostało jeszcze 90% treści
Aby zobaczyć cały artykuł, zaloguj się lub wykup dostęp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

reklama

  • senior(2014-12-02 08:21) Odpowiedz 00

    przedsiębiorco, polityka najniższej ceny, która jak dobrze zauważyłeś demoralizuje jest efektem braku kwalifikacji osób w komisjach przetargowych, które decydują o wyborze oferenta ale nie znają niuansów wykonania danego zamówienia, nie potrafią stworzyć do danego zamówienia kosztorysu inwestorskiego całkowitych kosztów inwestycji uwzględniających poza kosztem realizacji także koszty eksploatacyjne. Najniższa cena przy tak dużym strumieniu pieniędzy jakie napływają od unii europejskiej plus nasz własny wkład to pole do ogromnych nadużyć za jakie przyjdzie nam zapłacić po roku 2020. Koszty eksploatacyjne tych wszystkich przeinwestowanych inwestycji łącznie z dźwiganiem obsługi zadłużenia da nam popalić. Nachłapać się teraz ustawi małą grupę ludzi a reszta za to zapłaci. Taki bardak spoczywający na barkach najbiedniejszych, jaki jest u nas jest dla nas groźny biorąc pod uwagę politykę przywódców Rosji. Ciepła woda w kranach nas nie obroni.

  • nastek(2014-11-29 16:11) Odpowiedz 00

    Złodziejska mentalność, okraść innych, żeby darmozjady dalej mogły za biurkami przekładać papiery i snuć się po marmurowych korytarzach. Jak ktoś się nie dokłada to i emerytury z ZUS nie dostanie, jego wola. A nie rabunek w biały dzień, ograbili Fundusz Rezerwy Demograficznej, kolejowy, OFE, wyprzedali co się dało i jeszcze mało . Po co utrzymywać molocha ZUS, system, który najwięcej wydaje na swoich urzędasów. Polska bije rekordy w fatalnym poziomie życia obywateli, jeszcze dowalić dodatkowe składki Polakom, a koncerny zagraniczne i banki nadal wyprowadzają zyski za granicę.

  • kroll(2014-11-28 13:02) Odpowiedz 00

    @EWA
    • Leszek Kubicki, minister sprawiedliwości, 114 posiedzenie sejmu 2 kadencji, 27 sierpnia 1997 r. Wtedy właśnie stan spoczynku wprowadzano. Jak ktoś ma ochotę, to niech znajdzie stenogramy na stronie sejmowej i sobie poczyta.
    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zacznę od pytania pana posła Krysiewicza. My też zwróciliśmy uwagę na to, jak można na tym zarobić, skoro w funduszu emerytalnym jest taki deficyt. Okazuje się, proszę państwa, że można, i zaraz wykażę, w jaki prosty sposób, ponieważ dotyczy to sfery budżetowej. Ministerstwo Sprawiedliwości - będę oczywiście podawał liczby w zaokrągleniu - ma przeznaczoną na wydatki na wynagrodzenia kwotę 2 mld zł. Do tego dolicza się kwotę 1 mld zł na obsługę ZUS. Czyli minister sprawiedliwości otrzymuje 3 mld zł, z tego 1 mld zł odsyła do ZUS. Teraz, jeżeli wprowadzi się ten system, otrzyma nie 2 mld, tylko 2400 mln zł, 400 mln zł nie odeśle do ZUS, tylko przeznaczy na wypłacenie rent i emerytur, bo tyle potrzeba. W Skarbie Państwa zostaje kwota 600 mln zł, które skarb państwa może przeznaczyć na obsługę funduszu. Takie liczenie jest możliwe tylko przy sferze budżetowej, płaci tu bowiem skarb państwa. Ministerstwo Sprawiedliwości, resort sprawiedliwości niczego nie wypracowuje, otrzymuje pieniądze z budżetu państwa i jedną część, czyli 50%, odsyła do ZUS. Teraz po prostu otrzyma odpowiednio mniej na wypłatę rent i emerytur, natomiast pozostała kwota zostanie w budżecie państwa i będzie przesłana. Tak jest ze wszystkimi służbami, tak jest ze służbą wojskową, służbą policyjną. Rzeczywiście resort otrzyma mniej pieniędzy, ale więcej pieniędzy pozostanie w skarbie państwa, bo tu chodzi o operacje budżetowe. Jeżeli byśmy zachowali obecny system, te pieniądze przechodziłyby przez ZUS, a nie przez ministerstwo. Tak nam to wytłumaczyli fachowcy.

    (Poseł Jan Rulewski: To jest fantastyczne.) teraz z PO

    To nie jest nic fantastycznego, panie pośle, w sferze budżetowej ta sprawa tak wygląda, po prostu tworzy się pewną fikcję. Powtarzam raz jeszcze, są 2 mld zł na wynagrodzenia w Ministerstwie Sprawiedliwości plus 1 mld zł po to, żeby przeszedł przez kasę Ministerstwa Sprawiedliwości z powrotem do ZUS, niby w formie podatków. Akurat tak się składa, że tutaj jest zysk Ministerstwa Sprawiedliwości. Dlaczego? Ponieważ na 12 tys. - też w zaokrągleniu podaję - sędziów i prokuratorów jest tylko 2 tys. rencistów i emerytów, a w innych zawodach ten stosunek jest zdecydowanie gorszy. Tu jest relacja tylko 1 do 6, a wiemy, że emerytów jest w Polsce w stosunku do pracujących znacznie, znacznie więcej. I stąd to wyliczenie akurat w tym przypadku jest korzystne.
    Z wyliczeń przedstawionych przez ministra sprawiedliwości wynika, że przeciętny czas życia sędziego emeryta wynosi 4 lata, a więc przeciętnie sędziowie nie dożywają 70 lat.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ministerstwo robiło taką analizę i, o ile mnie pamięć w tej chwili nie myli, w odniesieniu do wszystkich krajów Rady Europy system szczególnego usytuowania sędziego i prokuratora jako formy przejścia w stan spoczynku występuje absolutnie odrębnie. Tak że jest to analogiczna instytucja i analogiczne uregulowanie w stosunku do wszystkich krajów zachodnioeuropejskich. Przed wojną taki system dotyczył sędziów i prokuratorów, co zresztą obowiązywało chyba do roku 1948.

  • Emeryt(2014-11-29 14:52) Odpowiedz 00

    ~~Ewa. Szlag mnie trafia, jak takie osoby najeżdżają na mundurowych. Od 17 lat jestem emerytem służb mundurowych. (z maksymalną tzn. 75% emeryturą od początku). Przez cały ten okres pracuję. Przez kilka ładnych lat na umowę o pracę, teraz na umowę zlecenie. Opłacam składki emerytalne, rentowe itp. Niestety nie liczy mi się nic do emerytury. Cywilni emeryci pracujący ze mną mają przeciętnie co kwartał doliczane po kilka złotych do emerytury. Z całą pewnością to ja emeryt służb mundurowych powinienem powiedzieć, że utrzymuję niektórych ludków. Na drugi raz zapoznaj się z wszystkimi niuansami spraw emerytalnych a potem dopiero zabieraj głos.
    I na koniec. Nikt nikomu nie zabrania iść do tych służb mundurowych i posmakować tego chleba.

  • 50+ bez pracy(2014-11-28 13:04) Odpowiedz 00

    A dlaczego ma być tak , że to my mamy dokładać się do uprzywilejowanych wczesnych emerytów Tuskoebusa ,
    do wieku 67 lat?

  • 50+ bez pracy(2014-11-28 13:04) Odpowiedz 00

    A dlaczego ma być tak , że to my mamy dokładać się do uprzywilejowanych wczesnych emerytów Tuskoebusa ,
    do wieku 67 lat?

  • przedsiębiorca(2014-11-30 17:48) Odpowiedz 00

    na naszą sytuacje nakłada się kilka czynników, które zawdzięczamy kolejnym układom politycznym, które po dojściu do władzy zmieniały priorytety i drogi po której mieliśmy dojść do danego priorytetu.
    Brakowało i brakuje planu spójnej informatyzacji urzędów publicznych. Efekty są żałosne i zamiast mieć co raz sprawniej funkcjonujące urzędy administrujące i zarządzające danymi segmentami będziemy mieli co raz większą liczbę urzędników administrujących i zarządzających sprawami publicznymi, co zwiększa koszty ich funkcjonowania i wydłuża okres załatwiania spraw, a czas to pieniądz o czym warto pamiętać. Tak funkcjonujące urzędy przyczyniają się do wzrostu długu publicznego.
    Cały czas utrzymywana jest negatywna selekcja, powodująca, że w strukturach administrowania i zarządzania jest co raz więcej ludzi niekompetentnych. Widać to po przyczynach dojścia do poważnych katastrof między innymi pod Smoleńskiem i pod Mirosławcem. Ostatnie wybory do samorządów pokazują, że ten proces się pogłębia.
    Druga sprawa to zmniejszone wpływy do budżetu i do ZUS gdyż politycy stworzyli system, który przy polityce najniższej ceny wymusza korzystania na dużą skalę z rozwiązań umożliwiających zmniejszanie danin do budżetu i do ZUS, aby można było obniżyć oferowaną cenę i o krok wyprzedzić konkurencje, która szybko stosuje te same rozwiązania. To prowadzi do obniżania się zamożności społeczeństwa i wpływów do budżetu i ZUS i tym samym zmniejsza się poziom popytu na usługi i towary i tym samym popytu na miejsca pracy. Teraz tego jeszcze dobrze nie widać, bo płyną pieniądze z Unii i zwiększany jest dług publiczny.
    Stąd, jak najszybciej należy skończyć z nierównymi zasadami na rynku, które pozwalają, że jedne firmy mogą zaoferować dużo niższą kwotę a inni nie, bo mają pracowników na etacie.
    Zamiast ulg, czy też różnych stawek VAT-u należy podnieść wolną kwotę od podatku i ją dodatkowo zróżnicować, w zależności np. od ilości dzieci w danym przedziale czasowym.
    Wprowadzić trzeci próg podatkowy dla osób bardzo dobrze zarabiających.
    Wprowadzić podatek od majątku.
    Należy skończyć z politykom najniższej ceny, który wymaga oszukiwania, wymaga utrzymywania niskich wynagrodzeń i robienia po łebkach, co zmniejsza popyt na rynku pracy i wpływy do budżetu i do ZUS, bo jeden pracownik wykonuje niezgodnie z zasadami po łebkach pracę, którą zgodnie z zasadami jakości musiałoby wykonać więcej osób lub musiałaby być wykonana w dłuższym okresie czasu. Polityka najniższej ceny to pogorszenie poziomu usług i oddawanie inwestycji z ukrytymi wadami, które wychodzą później i ich naprawa obciąża budżet zamawiającego, który na to już nie ma pieniędzy. Polityka najniższej ceny nie opłaca się budżetowi i ZUS-owi a do tego obniża się poziom zawodowy, który nie jest łatwo podnieść, gdyż złe nawyki łatwo się zakorzeniają.

  • gosc(2014-11-28 13:21) Odpowiedz 00

    kiedy zostanie podniesiony próg 30 krotności wynagrodzenia do n. 50-krotności a składki płacone przez przedsiębiorców nie od 60% przeciętnego wynagrodzenia tylko od dochodu to dopiero będzie sprawiedliwie.
    Nie mówiąc o tych co nie płacą a emerytury mają GIGANTYCZNE !!!

  • gosc28(2014-11-28 13:35) Odpowiedz 00

    a czy pana odprowadza składki

  • bator(2014-11-28 14:05) Odpowiedz 00

    Panie ministrze , na co pan czeka - rób pan porządek i postawi podatki na nogach, a nie na głowie.

  • FK_(2014-11-28 14:17) Odpowiedz 00

    w PL uprzywilejowanie widac moga... a owce pasie sie nadaj...

  • Jaa(2014-11-28 12:36) Odpowiedz 00

    Mundurowi, sędziowie rolnicy.
    Teraz oni powinni się dołożyć.

  • filologini(2014-11-28 14:36) Odpowiedz 00

    Wypowiedź Szczurka to kwintesencja arogancji i ignorancji mafii rządzącej. Obawiam się, że będą mieli twarde lądowanie. Oby szybko, bo kosztem jest zdrowie i życie zwykłych obywateli.

  • Kiedyś Minister to miał Charakter.......(2014-11-28 15:02) Odpowiedz 00

    Teraz wystarczy, że ma Zegarek i tablet z WiFi...

    Minister jak mawiał Tusk to ZDERZAK i czego tam wymagać.
    Zresztą co On tam może...PO go postawiła, PO zdejmie i PO mówi co ma powiedzieć i tyle...

    Na konto forsa leci co miesiąc i resztę można mieć tam gdzie światło nie dochodzi...
    Ot podniesie sie VAT o 10% czy wprowadzi sie podatek Katastralny...

    taka to polityka całego okresu po 1990r. miałka i bez charakteru

  • Oświecony(2014-11-29 19:04) Odpowiedz 00

    Problemem jest to że oficjalnie mamy stawkę progresywną 18 i 32%,ale podatnik może wybrać podatek liniowy i na umowach cywilnoprawnych płaci liniowy 19%.Jednocześnie państwo stosuje model społeczny dla systemów progresywnych czyli liczne przywileje emerytalne w bardzo młodym wieku ale podatki ściąga niskie od najbogatszych jak w systemach liberalnych.Zrobiono to celowo i z rozmysłem.Podatku 32%nikt w sektorze przedsiębiorstw nie płaci.Żadna reforma podatkowa nie może się udać jeżeli wprowadza się do dobrej idei przepisy szczegółowe by państwo tak naprawdę pozostało na utrzymaniu najbiedniejszych.Co planuje pan Szurek wiedząc że jeśli to zmieni to kumple z banków zostawią go na lodzie kiedy zabawa w ministra się skończy.

  • Bert(2014-11-30 21:31) Odpowiedz 00

    Jak się jest neoliberałem, jak pan minister, to należy mówić jak neoliberał, a nie jak ktoś kto myśli głową. Więc drogi gryzoniu, nie siej zamętu, tylko jak masz jakieś wąty to wracaj tam skąd przyszedłeś, zgarniaj szmal i nie zgrywaj Stiglitza, Fukujamy czy jakiego innego zreformowanego Sachsa, bo tylko denerwujesz swoich właścicieli u których siedzisz w kieszeni.

  • kiedy rolnicy zaczną płacić podatek dochodowy PIT(2014-11-29 23:38) Odpowiedz 00

    A kiedy rolnicy zaczną płacić podatek dochodowy PIT, jak wieść niesie nie można zlikwidować funduszu kościelnego, który sporo kosztuje budżet naszego państwa z uwagi na to, że rolnicy nie mogą przekazywać 1% podatku na kościół - z prostej przyczyny, podatku PIT nie płacą;

  • jaw(2014-11-28 21:50) Odpowiedz 00

    Mam dawac 6 stow co miesiac by dostac emeryture 8 stow. Bede musial dorabiac, ale narzuca mi sie limit, przy ktorym nadal bede glodowal. Jesli zarobie tyle, ze starczy mi na zycie, to za przekroczenie limitu cofna mi emeryture. Po co wiec mam placic skladki? Zeby zdychac z glodu lub guzik dostawac? Niech sie Szczur i jego system wypchaja

  • skarbowiec(2014-11-28 21:57) Odpowiedz 00

    Szczurek, kiedy odmrozisz wynagrodzenia swoim pracownikom??? Przez złodziejskie działanie POsożytów utraciliśmy co najmniej 1/3 należnego nam wynagrodzenia!!! To już siódmy rok nas okradacie!! Wprowadziliście jakieś kretyńskie mierniki oceny w skarbówce, które nie przynoszą do budżetu nawet jednej złotówki, a musimy się narobić jak dzikie woły!!! Notoryczne coroczne zmiany organizacyjne aparatu skarbowego też niczego "zdrowego" nie czynią. Planowana kolejna reorganizacja całkiem rozłoży skarbówkę - oprócz Warszawy, która od lat zabiera etaty na "prowincji", bo w stolicy jest więcej (???) problemów. Poczynając od Rostowskiego kolejny MF okrada swoich ludzi!!! Chcecie może mieć lepsze wyniki ściągalności podatków?!! WAŁA!!! Jak Szczurek ludziom, tak ludzie szczurowi.. Szczurek to kolejny demontażysta systemu, nieodrodne dziecko Vincenta. Czas przeprowadzić deratyzację!!!

  • skarbowiec(2014-11-28 22:03) Odpowiedz 00

    Szczurek pięknie się wpasował w złodziejskie struktury PO !!! Pieprzony rząd kolesiów ... Złodziejstwo mają we krwi, chyba wyssali je z mlekiem matki. Przysłowie mówi: zły to ptak, który własne gniazdo kala!! Szczurek, oddaj nam nasze pieniądze.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

reklama