Działalność gospodarczą, jaką są usługi taksówkowe, można rozliczać na zasadach ogólnych lub w formie uproszczonej na dwa sposoby: poprzez ryczałt lub kartę podatkową. Teoretycznie taksówkarze mogliby też korzystać przy rozliczeniach z podatku liniowego, ale w praktyce byłoby to dla nich zupełnie nieopłacalne.

Zasady ogólne

Jeśli przedsiębiorca zdecyduje się na rozliczanie na zasadach ogólnych to tak jak w przypadku każdej firmy przy dochodzie niższym niż 85 528 zł płaci podatek w wysokości 18 procent dochodu, a jeśli jego dochody przekraczają tę kwotę musi zapłacić podatek w wysokości 32 procent. Zasady ogólne pozwalają m. in. na skorzystanie z ulg podatkowych. Taksówkarz rozliczając swoją firmę na zasadach ogólnych ma jednak obowiązek prowadzenia Książki Przychodów i Rozchodów, czyli ewidencji, w której zapisuje się wszystkie przychody i wydatki miniprzedsiębiorstwa. Podatek VAT w tym przypadku wynosi 7 procent.

Ryczałt

To uproszczona forma rozliczenia z fiskusem. Aby z niej skorzystać dochód nie może przekroczyć rocznie 150 tysięcy euro. Wysokość podatku oblicza się od wielkości przychodów. To oznacza, że ryczałtowcy, w przeciwieństwie do przedsiębiorców rozliczających się z fiskusem za pomocą skali podatkowej lub podatku liniowego, nie mają prawa do odliczania kosztów uzyskania przychodów. Po zakończeniu roku podatkowego, do końca stycznia następnego roku, ryczałtowiec rozlicza się z przychodów, które osiągnął w roku poprzednim w ramach ryczałtu. Stawka ryczałtu dla usług taksówkowych wynosi 8,5 procent.

Karta podatkowa

Taksówkarze mawiają: masz kartę podatkowa i nic cię nie obchodzi. Wbrew pozorom nie jest to jednak zbyt częsty sposób rozliczeń z fiskusem przez kierowców. Wysokość stawki podatku przy karcie podatkowej zależy od liczby mieszkańców miejscowości, w której wykonywana jest usługa. Poniżej aktualne stawki karty podatkowej w 2014 roku:

Korzystając z karty podatkowej trzeba do ostatniego dnia każdego miesiąca przekazywać fiskusowi określoną stawką kwotę. Jeżeli taksówkarz spóźni się z opłatą choćby jeden dzień, musi zapłacić też wymiar karty podatkowej (obecnie wynosi on 215 zł). Stosując kartę podatkową nie można nic odpisać od podatku, nie prowadzi się też dokumentacji.

Aby stosować rozliczenie w formie karty podatkowej, trzeba do 20 stycznia złożyć stosowny wniosek właściwemu naczelnikowi urzędu skarbowego. Trzeba pamiętać, że przy korzystaniu z karty podatkowej działalność musi być prowadzona wyłącznie na terenie Polski. Wysokość podatku dla karty podatkowej jest ustalona na cały rok z góry.

Co wybrać?

Trudno o wskazanie najlepszego wyboru dla taksówkarza, skoro każdy samozatrudniony ma inne potrzeby oraz inne możliwości, a także inne zarobki. Najprostszą formą rozliczania się z fiskusem jest karta podatkowa, ale wtedy jazda taksówką musi być jedyną działalnością gospodarczą jaką prowadzi dana osoba. Karta podatkowa nie pozwala też na korzystanie z żadnych odliczeń, co zniechęca taksówkarzy do tego rozwiązania.

Jeżeli przedsiębiorca prowadzi poza jeżdżeniem taksówką jeszcze inną działalność gospodarczą, to najlepszy będzie ryczałt – czyli 8,5 proc. podatku od przychodów. Trzeba jednak pamiętać, że przy ryczałcie nie odliczymy kosztów – naprawy auta, wymiany opon.

- Zdecydowana większość taksówkarzy jest na tzw. ryczałcie i nie przekracza określonego przez Ministerstwo Finansów limitu obrotu, który zobowiązywałby ich do zmiany formy rozliczeń. Zdarzają się oczywiście taksówkarze, którzy – poza świadczeniem usług taksówkowych – prowadzą dodatkową działalność co w konsekwencji obliguje ich do prowadzenia rozliczeń w ramach pełnej rachunkowości. Takich jednak podmiotów jest procentowo niewiele. Szacuje się, że stanowią oni ok. 20 procent – informuje Artur Oporski, Dyrektor Generalny Ele Taxi.

Środowisko taksówkarskie narzeka jednak, że obecnie jeżdżenie taksówką to już nie ten sam model biznesu co 10 czy 20 lat temu. Według nich instytucje finansowe nie traktują jeszcze tej grupy tak jak innych zawodów. - Jako jeden z przykładów można tu przytoczyć możliwość uzyskiwania kredytów na samochody. Mimo, że taksówkarze zostali wyposażeni w kasy fiskalne rejestrujące ich obroty (choćby nie wiem jak duże) traktowani są jak firmy, które nie mają żadnego dochodu - podkreśla Oporski.