Minister finansów chce wesprzeć likwidowane jednoosobowe spółki Skarbu Państwa (SP), rezygnując z poboru podatku dochodowego od osób prawnych (CIT). Pomysł budzi protesty jednostek samorządu terytorialnego. Twierdzą one, że projekt rozporządzenia, jaki przedstawił ostatnio minister, doprowadzi do sytuacji, w której spółki SP będą traktowane lepiej niż samorządowe. Zdaniem ekspertów wprowadzenie projektu w życie może naruszyć konstytucyjną zasadę równości. Samorządy podkreślają też, że na zmianach stracą finansowo.

Wyjątkowe sytuacje

Projekt rozporządzenia ministra finansów w sprawie zaniechania poboru podatku dochodowego od niektórych dochodów (przychodów) dotyczy w praktyce likwidowanych jednoosobowych spółek Skarbu Państwa. Przewiduje rezygnację z CIT od dochodów uzyskanych przez nie w związku z przekazaniem na rzecz państwa nieruchomości lub prawa użytkowania wieczystego gruntu. Zakłada też, że nie będzie pobierany podatek w przypadku wypłat z zysku osiągniętego w wyniku przekazania tych aktywów.

Minister finansów ma prawo zaniechania poboru podatków w całości lub w części w drodze rozporządzenia, na podstawie art. 22 ordynacji podatkowej (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 749 ze zm.). Musi to jednak uzasadnić interesem publicznym lub ważnym interesem podatników.

– Niewątpliwie takie posunięcie ministra powinno być traktowane w kategoriach wyjątku. Muszą istnieć naprawdę specjalne okoliczności, aby świadomie rezygnować z dochodów publicznych – uważa Bogumił Pahl z Katedry Prawa Finansowego Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.

W uzasadnieniu do projektu resort wyjaśnił, że dzięki temu rozwiązaniu jednoosobowe spółki Skarbu Państwa nie będą musiały wstrzymywać likwidacji z powodu braku pieniędzy na zapłatę podatku. Gdyby minister nie zrezygnował z jego poboru, to rosłyby koszty funkcjonowania państwowych spółek w likwidacji oraz ryzyko upadłości tych podmiotów.

Samorządy protestują

Marek Wójcik, zastępca dyrektora biura Związku Powiatów Polskich (ZPP), zwraca uwagę, że zaniechanie poboru podatku w tym przypadku oznacza ratowanie spółek państwowych kosztem dochodów samorządów terytorialnych.

Jak wyjaśnia dr Bogumił Pahl, skutkiem planowanej preferencji będzie nie tylko zmniejszenie wpływów do budżetu państwa, ale również do budżetów samorządowych. Gminy, powiaty i województwa mają bowiem udziały w CIT.

– Wprawdzie kwota, która nie wpłynie na konta samorządów, nie jest duża – chodzi o 4,7 mln zł – ale są to środki, za które mogą przez cały rok funkcjonować np. dwie średniej wielkości szkoły – twierdzi Marek Wójcik.

Jednak największy sprzeciw budzi różnicowanie pomocy dla przedsiębiorców. Jak wskazuje przedstawiciel ZPP, w proponowanej regulacji ustawodawca martwi się tylko o spółki Skarbu Państwa, a przecież spółki samorządowe też borykają się z problemami, np. te prowadzące szpitale.

– Można uznać, że istnieje problem spółek, których właścicielami są podmioty publiczne, i stworzyć regulacje, które pomogą je uratować. Takie rozwiązanie może jednak być dyskusyjne w kontekście równości podmiotów gospodarczych – podkreśla Marek Wójcik. Według niego powstaje pytanie, czy w ogóle można traktować spółki publiczne w sposób szczególny.

Zasada równości

Mirosław Siwiński, radca prawny i doradca podatkowy w kancelarii prof. Witolda Modzelewskiego, potwierdza, że zaniechanie poboru podatku od likwidowanych jednoosobowych spółek SP spowoduje nierówne potraktowanie spółek samorządowych. Przypomina, że zasada równości wobec prawa (art. 32 konstytucji) oraz zasada powszechności i równości opodatkowania (art. 84 konstytucji) wielokrotnie były przedmiotem rozważań sądów – ale z różnym wynikiem.

– Organy stanowiące JST mogą w tym zakresie wystąpić z abstrakcyjnym wnioskiem o stwierdzenie niezgodności z konstytucją tych przepisów. Przedmiotem tego wniosku powinna być również niezgodność z art. 167 ust. 1 konstytucji zapewniającym jednostkom samorządu terytorialnego udział w dochodach publicznych odpowiednio do przypadających im zadań. Rozwiązanie dyskryminujące JST we wskazanym zakresie powinno zostać zaskarżone do Trybunału Konstytucyjnego – uważa Mirosław Siwiński.

Również Andrzej Porawski, dyrektor biura Związku Miast Polskich, przyznaje, że zaproponowane w projekcie rozwiązania budzą wątpliwości co do ich zgodności z konstytucją. Uzasadnia, że projektowane przepisy nie zakładają rekompensaty dla samorządów z powodu ubytku ich dochodów, a ponadto naruszają zasadę równości.

Rozporządzenie ma wejść w życie 14 dni od dnia ogłoszenia. Ma mieć zastosowanie do dochodów (przychodów) oraz zysku, które zostaną uzyskane do końca 2016 r.

Etap legislacyjny

Projekt rozporządzenia ministra finansów w sprawie zaniechania poboru podatku dochodowego od niektórych dochodów (przychodów) podatników podatku dochodowego od osób prawnych oraz częściowego zaniechania poboru wpłat z zysku – w konsultacjach