Dobrzy podatnicy będą mieli lżej. Ci, którzy podatków nie płacą, boleśniej odczują gniew fiskusa. Minister Mateusz Szczurek pokazał wczoraj pakiet zmian, które mają poprawić ściągalność podatków.

Zróżnicowanie odsetek karnych

Ministerstwo zróżnicuje odsetki karne płacone od przeterminowanych zobowiązań podatkowych. Dziś bez względu na to, czy podatnik spóźni się miesiąc, czy rok, płaci tyle samo – 10 proc.

Teraz najlepiej mają być traktowani ci, którzy sami zauważą błąd, wyślą korektę i zapłacą zaległy podatek. Ich odsetki mają wynieść połowę normalnej stawki; czyli ok. 5 proc. Podatnik musi się jednak zmieścić w przyzwoitym terminie. Dla fiskusa to maksymalnie pół roku. Ci, którzy zrobią to później, będą musieli zapłacić dzisiejszą normalną stawkę, czyli 10 proc. Ale ma być także specjalna kara dla najbardziej zatwardziałych. Jeśli korekta nastąpi w wyniku procesu z fiskusem lub postępowania podatkowego, a uszczuplenie jest znaczne (czyli zaniżają podatek o co najmniej 25 proc.), odsetki będą jeszcze wyższe i wyniosą 20 proc. – To powinno skłonić podatników do terminowego wypełniania obowiązków i zniechęcić tych, którzy „mylą się” zbyt często – zapowiada wiceminister finansów Janusz Cichoń. Zróżnicowanie karnych odsetek ma nie dotyczyć PIT. Tu zostają stare reguły.

W przyszłym roku loteria paragonowa

To pomysł, o którym pisaliśmy w DGP przed kilkoma dniami. Wczoraj zaprezentowano go oficjalnie. Od wiosny przyszłego roku ma ruszyć loteria. Co miesiąc będzie rozlosowywany szczęśliwy paragon. Jego właściciel otrzyma samochód. Będą jeszcze dwie inne nagrody. Łącznie fiskus chce przeznaczać na nagrody 100 tys. zł miesięcznie. Liczy, że zwróci mu się to wielokrotnie, dzięki ograniczeniu szarej strefy. Dlatego loteria paragonowa będzie dotyczyć sfery usług, gdzie najczęściej dochodzi do ukrywania dochodu.

Rejestr nieuczciwych podatników

To kolejny obok loterii pomysł, który ma dopingować do płacenia podatków. Plany wprowadzenia go w życie również opisywaliśmy przed kilkoma dniami na łamach DGP.

Osoby zadłużone wobec fiskusa będą wprowadzone na specjalną listę, która będzie udostępniana w Biuletynie Informacji Publicznej. Przez wyszukiwarkę będzie można znaleźć dłużnika po nazwie firmy, numerze PESEL, REGON lub adresie. Ministerstwo zastrzega, że ujawniane informacje będą dotyczyły tylko należności bezspornych i wymagalnych powyżej 500 zł wobec jednego wierzyciela. Nie podlegałyby ujawnieniu zaległości sporne (również w toku postępowania sądowo-administracyjnego) objęte wstrzymaniem wykonania, układem ratalnym lub odroczone. – Rejestr dłużników ma służyć podniesieniu bezpieczeństwa obrotu gospodarczego, liczymy na poprawę ściągalności oraz na to, że te działania zmniejszą obecne zaległości podatkowe i ograniczą narastanie nowych – zapowiada wiceminister finansów Janusz Cichoń.

Łącznie resort wymienia 43 działania, które mają zmniejszać szarą strefę w podatkach. Teraz poinformuje o nich Brukselę jako o działaniach zmniejszających deficyt sektora finansów publicznych. – Ich łączny efekt szacujemy na 1,9 mld zł w 2014 r. W kolejnych latach będą to większe kwoty – zapowiada minister Mateusz Szczurek. Te działania łącznie z efektami polepszającej się sytuacji gospodarczej mają pozwolić zmniejszyć deficyt sektora finansów publicznych do 3 proc. na koniec 2015 r.